Warsztaty medyczne [relacja]

wkw.org.pl 3 tygodni temu

Czy Tobie też czasem wydaje się, iż wypadki w skałach zdarzają się tylko innym?

Mnie zdecydowanie tak.

Jeżdżę w skały z myślą o wspinaniu, a nie o tym, co zrobię, jeżeli partner albo ktoś wspinający się obok ulegnie wypadkowi. To jeden z tych tematów, które najchętniej odkładamy na bok. Bo są mało przyjemne i nikt nie chce „zapeszać”.

Ostatni wypadek na Kalymnos mocno poruszył środowisko wspinaczkowe. Pokazał też bardzo wyraźnie, iż choćby w jednym z najbardziej znanych i pozornie dobrze zorganizowanych rejonów wspinaczkowych pomoc nie zawsze jest taka, jak byśmy oczekiwali.

Ta historia dała mi dużo do myślenia. Właśnie dlatego w niedzielę 10 maja pojechałam do Karpacza na warsztaty medyczne zorganizowane przez Wrocławski Klub Wysokogórski. Zajęcia prowadził Emil Makutynowicz.

Dowiedziałam się wielu praktycznych rzeczy. Między innymi tego, co naprawdę warto mieć w apteczce wspinacza. Ćwiczyliśmy ocenę oddechu, resuscytację krążeniowo-oddechową i użycie AED. Rozmawialiśmy też o hipotermii i o tym, jak działać, kiedy liczy się czas.

Na koniec przenieśliśmy się na Krucze Skały. Najpierw ćwiczyliśmy tamowanie krwotoku przy użyciu stazy i zakładanie opatrunków, a potem ratowaliśmy dwóch poszkodowanych w realistycznie przygotowanej scence.

Podsumowanie jest proste:

Wiedza nie eliminuje ryzyka, ale daje dużo większy spokój i poczucie, iż w sytuacji awaryjnej będziesz wiedzieć, od czego zacząć.

Ja wróciłam z Karpacza z konkretną wiedzą i z poczuciem, iż jestem lepiej przygotowana niż wcześniej.

A jeżeli zastanawiasz się, czy takie szkolenie może być nudne, to mogę Cię uspokoić — było wręcz przeciwnie. Dużo praktyki, konkretów i świetna atmosfera. Emil prowadził zajęcia z ogromnym luzem, humorem i szacunkiem do uczestników, a grupa była bardzo zaangażowana i sympatyczna.

Jeśli Wrocławski Klub Wysokogórski zorganizuje kolejną edycję, zdecydowanie warto się zapisać.

Anna Szymańska

Idź do oryginalnego materiału