- Największą euforią było jednak patrzeć, jak nasze najmłodsze Koralowe Gospodynie z coraz większą pewnością przejmują pałeczkę od starszego pokolenia. To właśnie w takich momentach wiemy, iż wszystko, co robimy, ma sens. Tradycja żyje wtedy, gdy młodzi chcą ją poznawać, pielęgnować i przekazywać dalej. A my nie mogłybyśmy być z nich bardziej dumne – uchyliły nieco tajemnicy gospodynie.
Drogie „Czerwone Korale” – chylimy czoła przed Waszą energią, kreatywnością i zaangażowaniem. Z niecierpliwością czekamy na jesienną premierę Waszego nowego projektu! Do zobaczenia niebawem!














