Zdziwiony mężczyzna przed ekranem komputera. Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini).Urząd skarbowy analizuje raporty otrzymane od takich podmiotów jak Allegro, Vinted czy OLX. Zgodnie z przepisami, operatorzy platform są zobowiązani do przekazywania danych o użytkownikach, którzy w ciągu roku dokonali co najmniej 30 transakcji lub których łączny przychód ze sprzedaży przekroczył 2 tysiące euro.
Kto może spodziewać się wezwania?
Skarbówka typuje do kontroli osoby, których aktywność handlowa może wskazywać na prowadzenie niezarejestrowanej działalności gospodarczej. Analiza dotyczy zarówno liczby sprzedanych przedmiotów, jak i regularności wystawianych ofert. Osoby, które sprzedawały rzeczy używane powyżej pół roku od ich nabycia i nie osiągnęły zysku przekraczającego kwoty wolne, nie powinny obawiać się sankcji.
Weryfikacja obejmuje dane za rok 2023 i 2024. Urzędnicy sprawdzają, czy sprzedawcy wywiązali się z obowiązku zapłaty podatku dochodowego oraz czy nie unikają rejestracji firmy przy dużej skali obrotów. Tysiące podatników w całym kraju może otrzymać pisma z prośbą o złożenie wyjaśnień dotyczących charakteru przeprowadzonych transakcji.
Konsekwencje dla sprzedawców
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, fiskus może nakazać zapłatę zaległego podatku wraz z odsetkami za zwłokę. Dodatkowo, osobom prowadzącym handel bez wpisu do ewidencji grożą kary finansowe wynikające z kodeksu karnego skarbowego. Eksperci wskazują, iż celem działań nie jest opodatkowanie okazjonalnej sprzedaży domowych przedmiotów, ale wyeliminowanie nieuczciwej konkurencji ze strony osób ukrywających działalność gospodarczą.
Platformy sprzedażowe mają obowiązek gromadzenia danych takich jak numer PESEL lub NIP, data urodzenia oraz numery rachunków bankowych, na które trafiały środki ze sprzedaży. Informacje te trafiają bezpośrednio do szefa Krajowej Administracji Skarbowej, co ułatwia automatyczne typowanie osób do weryfikacji.
Źródło: Forsal (forsal.pl)
36 minut temu









