Oluś na świat przyszedł przedwcześnie i nie mógł po narodzinach wrócić z rodzicami do domu. Przez kilka tygodni o jego zdrowie walczyli lekarze z oddziału neonatologii szpitala w Świdnicy. 26 marca chłopiec był gotów na opuszczenie placówki, a rodzice w wyjątkowy sposób podziękowali lekarzom i całemu personelowi.
Fot. i grafika szpital Latawiec w Świdnicy– Czasami bywa jednak tak, iż dziecko przychodzi niespodziewanie znacznie wcześniej i pierwszymi emocjami, jakie towarzyszą rodzicom jest niepewność i niepokój, a choćby strach. Tak było w przypadku małego Olusia – urodzonego 5 tygodni przed terminem z masą urodzeniową 1610 g. Chłopczyk potrzebował 3 tygodni, aby uporać się ze wszystkimi problemami: wcześniactwa, niskiej urodzeniowej masy ciała, zaburzeń oddechowych i poważnej infekcji – opisuje na platformie społecznościowej szpital Latawiec.
– W końcu jednak nadszedł radosny dzień wypisu chłopczyka ze szpitala do domu. Trzymamy kciuki za pomyślną przyszłość Olka i jego wspaniałych rodziców, którzy zadbali o wyjątkową oprawę tego dnia. W imieniu oddziału neonatologicznego serdecznie dziękujemy za miłą niespodziankę i słodki podarunek – dodają pracownicy szpitala.
/opr. red./

2 godzin temu












