Od kilku dobrych lat daje się dostrzec wzmożone zainteresowanie genealogią. Ta pasja zwykle zaczyna się bardzo niewinnie – choćby od wertowania starych rodzinnych albumów. Z czasem owa ciekawość przybiera dostojny kostium naukowy. I tak często powstają bardzo interesujące prace, które dzieje rodziny wpisują także w historię miejsca, w których dany ród ma swoje korzenie.
Takie też były początki publikacji: „Sierosławscy – kintsugi z dziejów przeszłości” autorstwa Sławomira Patera. Sławomir Pater na co dzień znany jest jako prezes Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Jednak w książce poświęconej historii swojej rodziny poznajemy go jako wytrawnego badacza, genealoga, a przede wszystkim pasjonata. Uzbrojonego dodatkowo w mocny aparat naukowy.
„Kinstugi” – inaczej „złote łączenie” – to starożytna japońska sztuka polegająca na sklejaniu fragmentów potłuczonej ceramiki dzięki laku z domieszką złota czy platyny. Pokrywa ona w ten sposób blizny i uszkodzenia tworząc wyjątkowy wzorzec estetyczny symbolizujący piękno niedoskonałości, odporność czy przemijanie.
A książka poświęcona Sierosławskim jest właśnie taką pasjonującą historyczną układanką, wycieczką nie tylko w dzieje tej niezwykle umuzykalnionej rodziny, ale także w życie Strzelec, Uścia Solnego Tarnowa czy nawet… afrykańskiego Malawi.
Ci, którzy mieli już sposobność poznania autora publikacji wiedzą, iż to także niezrównany gawędziarz. Tym ciekawsze wydaje się być planowane z nim spotkanie, które odbędzie się w najbliższy wtorek, 17 lutego w Bochni, w Domu Bochniaków, który znajduje się na Rynku. W imieniu autora oraz Stowarzyszenia Bochniaków i Ziemi Bocheńskiej serdecznie zapraszamy.

















