White zaszalał i Zastal zaczyna europejskie puchary od wygranej!

1 godzina temu

Koszykarze Zastalu Zielona Góra wrócili triumfalnie do europejskich pucharów. Pokonali na wyjeździe węgierski Szolnoki Olay 90-80. Genialny mecz zaliczył Trazarien White z Zastalu – zdobył 43 punkty!

Pierwsze minuty minimalnie dla Zastalu – po 5 minutach prowadził 11-7, a najbardziej widoczny był Traz White, który dynamicznie atakował deskę rywala, gwałtownie zdobył 5 punktów.

W 7 minucie jednak Węgrzy obejmują prowadzenie i końcówka należy do nich – Zastal gra wtedy źle, ostatnie minuty to zryw Madziarów 9-1 i po 10 minutach prowadzą 26-18.

Początek II kwarty to 6 punktów z rzędu White’a i Zastal dochodzi rywali na 2 punkty, jest 26-24 dla Szolnoku.

W 14 minucie Węgrzy znów uciekają na 34-26, ale Zastal robi zryw 7-0, m.in za trzy trafia Filip Matczak i zespół Arkadiusza Miłoszewskiego trzyma się. 34-33 dla Szolnoki Olay.

2 minuty później po trójce Fracuza Gathiera Denisa remis 36-36!

W 29 minucie szalejący White trafił 20 punkt, za chwilę punkty dodał Denis i Zastalowcy wyszli na prowadzenie 44-42.

Przez ostatnie półtorej minuty jeszcze tylko Węgrzy trafili jeden rzut wolny i do przerwy Zastal prowadził 44-43.

Od początku 3 kwarty Węgrzy bombardowali kosz Zastalu trójkami, a w zespole z Zielonej Góry przez cały czas błyszczał White, który w 24 minucie miał już 25 punktów, a Zastal prowadził 56-54.

White nie zatrzymywał się już do końca 3 kwarty – miał po niej 36!!!! punktów. Zastal w 27 minucie prowadził 64-58, a przed ostatnią kwartą prowadził 67-63.

Na 6 minut przed końcem Matczak trafił trójkę, a Zastal odskoczył na 7 punktów. Było 74-67 dla gości.

White w 36 minucie trafił dwa wolne, miał już 38 punktów, a Zastal prowadził najwyżej – 77-69.

Do końca zespół z Zielonej Góry odskoczył jeszcze na 13 punktów i kontrolował wynik do końca – wygrał ostatecznie 10 punktami.

Idź do oryginalnego materiału