Z trzema medalami reprezentanci MLUKS-u Włodawa wrócili ze Staszowa, gdzie rozegrały się Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików Regionu C w stylu klasycznym. W roli sędziego zadebiutował w tej rywalizacji jeden z wychowanków klubu Jan
Lenart.Kategorię wagową do 75 kg zdominował Szymon Ciepałowicz, kładąc na łopatki wszystkich rywali i zdobywając złoty medal. Po brąz w kat. do 48 kg sięgnął Antoni Paprota, który pewnie pokonał kilku rywali, ulegając dopiero reprezentantowi LMKS-u Krasnystaw. Na najniższym stopniu podium, ale w kat. 62 kg, uplasował się również Maciej Tureniec. kilka do medalu w kat. 52 kg zabrakło natomiast Sebastianowi Sołtysowi, który jednak swoim występem zdobył cenne punkty dla włodawskiego klubu. Cenne doświadczenie zebrał również Alan Włoch, który w pierwszy pojedynku pewnie pokonał rywala, w dwóch kolejnych musiał uznać wyższość przeciwnikó
w.Sensei Bartłomiej Zakrzewski, prezes Chełmskiej Szkoły Karate Kyokushin Satori, wrócił już z Tokio, gdzie odbywał się turniej International Karate Friendship. W wydarzeniu rangi Mistrzostw Świata wzięło udział ponad 1200 zawodnikó
w.Sensei Bartłomiej Zakrzewski zdobył 12. lokatę w konkurencji kata powyżej 50. roku życia, w której brało w sumie udział 53 zawodników. Na tym jednak jego udział w turnieju się nie skończył.- Po rywalizacji wcieliłem się w rolę arbitra, sędziując kumite, natomiast po zakończonych mistrzostwach wziąłem udział w dwudniowym obozie szkoleniowym - mówi prezes chełmskiej Satori. - Treningi odbyły się m.in. w japońskich górach w magicznej i za razem świętej miejscowości Mitsumine, gdzie twórca karate kyokushin sosai Masutatsu Oyama prowadził treningi dla swoich zawodników i od tamtej pory ta tradycja jest wciąż kontynuowana. Prowadzącym obóz był kancho Shokei Matsui, prezydent International Karate Organization, który w sposób bardzo wyjątkowy przekazywał wiedzę, podkreślając, iż najważniejszą rzeczą w karate jest samodyscyplina i zaangażowanie w to, co się robi. Pobyt w Japonii był jak zawsze bardzo wyjątkowy. Dużo nabytej wiedzy prosto z kolebki Kyokushin, przeżycia duchowe oraz zauroczenia kulturowe sprawiły, iż chce się tam pojechać kolejny
raz.II Runda Pucharu Polski Open w Tarnowie okazała się udana dla Damiana Siedleckiego, reprezentanta MKS-u Dragon Chełm, który dwukrotnie zajął tam drugą lokatę.Damian Siedlecki wywalczył srebro w karabinie dowolnym trzy postawy (560 pkt) oraz w karabinie pneumatycznym (391 pkt), a ponadto był ósmy w karabinie dowolnym leżąc (388 pkt). W Tarnowie poza strefą medalową uplasowali się jeszcze dwaj inni strzelcy chełmskiego Dragona. W tych samych konkurencjach - kolejno - Seweryn Jezierski był czwarty (549 pkt), 11. (371 pkt) i 12. (384 pkt), zaś Miłosz Drozda piąty (548 pkt), szósty (381 pkt) i 14. (381 pkt).Rekordową frekwencją 46 osób cieszył się piąty turniej wiosennej ligi organizowanej w barze Miś przez Steel Dart Chełm. Uczestnicy z regionu, ale również dalszych zakątków województwa, mierzyli się tym razem w "eksperymentalnej" formule 301 double out.W pierwszym półfinale zacięty pojedynek stoczyli Łukasz Duczmal i Grzegorz Bądaruk, a ostatecznie awans uzyskał drugi z nich, ale dopiero po siedmiu legach, wygrywając 4:3. Emocji i zwrotów akcji nie brakował również w starciu Mateusza Gałana i Grzegorza Buciora. Ten drugi przeważał "na dystansie", dzięki czemu zwyciężył 4:2. W finale ponownie konieczne było rozegranie siedmiu legów, po których na najwyższym stopniu podium podium stanął Bucior, 4:3 pokonując Bądaruka.W piątym wiosennym turnieju wysokie wyniki do "listy wyczynowców" dopisali: Łukasz Duczmal (105 pkt), Grzegorz Bucior (116 pkt), Jarosław Nowosad (116 pkt), Kacper Sowa (136 pkt i 108 pkt), Mateusz Gałan (180 pkt), Mateusz Kiliszek (180 pkt) i Sylwester Semeniuk (bull finisz).