Niemal dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła liczba zachorowań na boreliozę w województwie świętokrzyskim. Tak wynika z ubiegłorocznego raportu Państwowej Inspekcji Sanitarnej. – Wzrost zachorowań w przypadku boreliozy wynika głównie z dwóch powodów – powiedział na antenie Radia Kielce dr n.med. Wojciech Przybylski, wojewódzki konsultant ds. zdrowia publicznego.
Dr n. med. Wojciech Przybylski – wojewódzki konsultant ds. zdrowia publicznego / Fot. Robert Felczak – Radio Kielce– Pierwsza przyczyną to jest to, iż kleszcze, będące wektorem dla bakterii, coraz częściej przeżywają zimy, które są łagodne i rozprzestrzeniają się już nie tylko na kompleksy leśne, ale również na łąki, ogrody i choćby w Kielcach można je spotkać w każdym miejscu. Po drugie diagnostyka boreliozy jest bardzo dokładna w tej chwili. To nie tylko czujność lekarzy i personelu medycznego, ale również i duża świadomość pacjentów, którzy sami zgłaszają się i pytają swoich lekarzy, czy nie mają przypadkiem boreliozy, bo byli ukąszeni przez kleszcze na przykład pół roku temu – mówił Wojciech Przybylski.
W przypadku takich objawów jak osłabienie, ból głowy czy zaburzenia czucia, lekarz zleca diagnostykę dwuetapową. o ile w pierwszym etapie pojawiają się przeciwciała, to wtedy rozszerza się badania, żeby podjąć decyzję o tym, czy rozpocząć leczenie, czy nie. Lekarze podkreślają, iż nie każdy kleszcz jest nosicielem boreliozy.
– Natomiast pierwszym symptomem, który powinien nas zaniepokoić jest rumień na ciele – dodał gość Radia Kielce. – Charakterystyczny rumień pojawia się do 30 dni od ukąszenia kleszcza. Gdy przychodzi do nas pacjent z rumieniem należy rozpocząć choćby nie diagnostykę, bo tego się nie diagnozuje, bo rumień jest takim objawem, który jednocześnie zobowiązuje lekarza do wypisania antybiotyku. Na szczęście ta choroba jest leczona antybiotykami skutecznie – ocenił.
Wojciech Przybylski odniósł się także do liczby zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A. W ubiegłym roku było ich 13, a 4 w 2024 roku. Jak wynika z raportu jest to zjawisko ogólnopolskie, bo ognisk epidemicznych było ponad 110.
– Jest to tak zwana choroba brudnych rąk. Wirus WZW typu A przenosi się poprzez brudne ręce. Najczęściej z pokarmów, które są spożywane na surowo, roślin, owoców, warzyw. Co jest istotne, te pokarmy przybywają do nas z całego świata, bo o ile wejdziemy do sklepu widzimy je z Afryki, Ameryki Południowej bądź też z Azji i trzeba być bardzo czujnym i ostrożnym w spożywaniu tych pokarmów, zawsze dokładnie je myć. Druga sprawa, która też jest podkreślona w raporcie, pojawiły się również ogniska przenoszone drogą płciową i to w środowisku stosunków męsko-męskich. Takie epidemie były lokalnie w Europie Zachodniej. Bardzo ważne jest, żeby temu zapobiegać, najlepiej poprzez szczepionki – zaleca Wojciech Przybylski.
Gość Radia Kielce dodał, iż WZW typu A najczęściej rozprzestrzenia się od czerwca do września, kiedy są wysokie temperatury. Dlatego w tym czasie należy zwracać uwagę na czystość i dostęp do wody w lokalach gastronomicznych. W przypadku tej choroby pojawiają się dolegliwości bólowe, mięśniowe, a potem żółtaczka, gdyż WZW typu A atakuje komórki wątrobowe. W zdecydowanej większości przebieg choroby jest łagodny, nie ma przyczynowego leczenia, jest rekonwalescencja, dieta i spokojny tryb życia. Niestety w około 1-2 proc. mogą się pojawić powikłania w postaci ostrego zapalenia wątroby, które mogą się skończyć jej marskością.
Obok wzrostu zachorowań na boreliozę i WZW typu A cieszą statystyki dotyczące krztuśca. Według danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kielcach na tę chorobę w 2024 roku w regionie świętokrzyskim zachorowało 414 osób, a rok później 89. Zdaniem gościa Radia Kielce to efekt edukacji w mediach i działalności personelu medycznego. w tej chwili wyszczepialność na krztuśca jest powyżej 90 proc. i wzrasta w porównaniu do tego, co było 10-15 lat temu.
– To powoduje, iż tworzy się zwiększona odporność na zachorowanie, a tym samym zmniejsza się liczba przypadków, które możemy zgłosić do sanepidu i leczyć. Krztusiec jest groźną chorobą, zwłaszcza w okresie niemowlęcym. Najnowsze rekomendacje w Polsce od kilku lat mówią o tym, żeby kobiety, które nie przechorowały czy nie wiedzą, iż przechorowały, były zaszczepione w ostatnim trymestrze ciąży. Tu przypominam, iż szczepienia zaczynają się w drugim miesiącu życia, chroni to przed zachorowaniem właśnie w okresie niemowlęcym, a ta choroba może być wtedy śmiertelna – tłumaczył lekarz.
Zadowalające są też dane, dotyczące spadku zachorowań na gruźlicę. Po raz pierwszy zeszły one do poziomu 9,9 na 100 tysięcy mieszkańców, co spowodowało przeniesienie Polski do kategorii państw o niskiej zapadalności, a poprzednio byliśmy w kategorii średniej. Zdaniem Wojciecha Przybylskiego wpływa na to ma wyszczepialność przeciwko gruźlicy w okresie noworodkowym.
– Proszę pamiętać, iż wiele przypadków gruźlicy było przewiezionych za wschodniej granicy i związanych z migracją różnych kontynentów. o ile dzieci rodzą się i są szczepione to nabywają odporność przeciwko gruźlicy. Były też głosy, żeby zlikwidować szczepienia przeciwko gruźlicy u dzieci, iż jednak to jest zbyt duża immunogenność dla małego dziecka. Doświadczenie i wyniki pokazują jednak, iż to są skuteczne postępowania z punktu widzenia zdrowia publicznego i należy liczyć się z tym, iż będzie ono kontynuowane. Należy pilnować wczesnej diagnostyki chorób związanych z chorobami płuc – dodał Wojciech Przybylski apelując, aby się szczepić. Zdementował jednocześnie fake newsy, jakoby szczepionki mogły powodować zespół Downa.
– Nie ma żadnych dowodów na to, iż one wywołują choroby. Szczepionki są bezpieczne, sprawdzone. To są miliardy dawek w skali roku na świecie i jest to jedyny skuteczny sposób zwalczania groźnych chorób zakaźnych. Przykładem takiej skuteczności szczepionek jest Heine-Medina, czyli choroba polio, która dziesiątkowała dzieci i młodzież. Do tej pory jeszcze są ludzie, którzy ją przechorowali, a szczepionka, wymyślona zresztą przez Polaka, a wdrożona przez Amerykanów, spowodowała wyeliminowanie tej choroby z populacji państw cywilizowanych – uświadamia Wojciech Przybylski.
Gość Radia Kielce przypomniał, iż według ekspertów zdrowia publicznego szczepienia są ocenianie jako jedno z największych osiągnięć medycyny.

1 godzina temu









