Wieczór pełen elegancji, perfekcji i miłości do muzyki

1 godzina temu

Zaśpiewanie znanych i lubianych evergreenów to tylko pozornie prosta recepta na koncertowy sukces. Publiczność zawsze będzie szukać porównań do oryginału. Jednak wykonanie niezapomnianych utworów tak, by odcisnąć na nich własny rys, a przy okazji dać słuchaczom lekcję muzycznej wrażliwości, to już zupełnie inna sprawa. A tak się właśnie stało podczas koncertu 30 stycznia, który w Skrzynkach rozgrzał publiczność w wyjątkowo mroźny wieczór. Troje świetnych artystów: wokalistka Izabella Tarasiuk-Andrzejewska, Dawid Troczewski przy fortepianie i Marcin Chenczke na kontrabasie, zabrało gości w muzyczną podróż do czasów, gdy listy przebojów dopiero się rodziły, a powstające wtedy piosenki stały się inspiracją dla pokoleń. To był wieczór jazzu, bluesa i odrobiny swingu – pełen elegancji, perfekcji i autentycznej miłości do muzyki.

Była to także swoista lekcja jazzu jako muzyki improwizowanej. Utwory znane z wykonań takich gwiazd jak Frank Sinatra, Nat King Cole czy Amy Winehouse, zyskały nowy wymiar – głównie za sprawą błyskotliwych dialogów fortepianu i kontrabasu. Izabella Tarasiuk-Andrzejewska pięknie prowadziła linię melodyczną, co jakiś czas „oddając mikrofon” instrumentalistom. Zaczynała się wtedy prawdziwa jazzowa uczta i to cudowne oczekiwanie na finał improwizacji oraz powrót do znanej melodii i głosu wokalistki. Widać i słychać, iż to trio doskonale się rozumie i po prostu lubi ze sobą pracować. Głęboki, zmysłowy głos Izabelli niesamowicie brzmiał w piosenkach z repertuaru Niny Simone czy Annie Lennox. Wieczór zakończył się bisami i deklaracjami gości – z których wielu odwiedziło Dwór Skrzynki po raz pierwszy – iż na pewno tu wrócą.

Przygotował: Instytut Skrzynki

Idź do oryginalnego materiału