Wieczorny mecz o baraże przy Hetmańskiej! Stal Rzeszów podejmie Polonię Warszawa

11 godzin temu
Stal Rzeszów nie zamierza składać broni. Starcie z Polonią może znów przybliżyć ją do czołówki. (Fot. Michał Trzpis/Stal Rzeszów)

Zarówno dla Stali Rzeszów, jak i Polonii Warszawa piątkowy mecz będzie okazją do przełamania oraz powrotu do ligowej czołówki. Obie drużyny poważnie myślą o barażach, ale po ostatnich wpadkach oddaliły się od najlepszej szóstki. Powrót do elity może zapewnić tylko wygrana, dlatego żadna ze stron nie planuje półśrodków.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA

Stal ma za sobą dwie kolejne porażki, gdy musiała uznać wyższość Odry Opole oraz Stali Mielec. W derbowej konfrontacji rzeszowscy piłkarze nie zdołali choćby zapunktować, mimo iż od 49. minuty grali z przewagą jednego zawodnika. Jedyna dobra wiadomość dla biało-niebieskich jest taka, iż nie oddalili się znacząco od strefy barażowej. Ich strata do najlepszej szóstki wynosi trzy punkty.

Stalowcy w pogoni za elitą zmierzą się z innym zespołem aspirującym do top 6. Polonia nie tak dawno była jedną z najlepszych drużyn w lidze. Warszawianie notują jednak prawdziwą sinusoidę. Pod koniec poprzedniego roku wygrali pięć kolejnych meczów, a aż do 2 marca – do zwycięskiego starcia z Wieczystą Kraków – zanotowali serię 10 spotkań bez porażki i zajmowali pozycję wicelidera. Na nieszczęście dla ekipy ze stolicy, w pięciu następnych meczach ani razu nie wygrali, notując cztery porażki, w tym bolesną, ostatnią klęskę ze Śląskiem Wrocław (0-4). To sprawiło, iż „Czarne Koszule” spadły na 9. miejsce – tuż przed Stalą – ze stratą jednego punktu do baraży.

Ofensywne, otwarte spotkanie

Rzeszowianie wiedzą, jak pokonać 2-krotnego mistrza Polski, o czym najlepiej świadczy ich wygrana w Warszawie. Goście zwyciężyli 3-2 po dublecie Filipa Wolskiego i trafieniu Oliwiera Sławińskiego. Gracze Marka Zuba, choć ostatnio nie punktują regularnie, nie przestają grać ofensywnie, o czym dobrze wie sztab szkoleniowy Polonii.

– Stal, gdy jest bliżej bramki, gra szybciej, oddaje dużo strzałów i posyła sporo dośrodkowań. o ile będziemy dopuszczać ją do 30. metra, możemy mieć problem. Spodziewam się otwartego meczu z obu stron – informuje Mariusz Pawlak, trener piątkowego rywala biało-niebieskich.

Zespół z Warszawy trafi więc na godnego siebie rywala w ofensywie. Polonia plasuje się w ścisłej czołówce, jeżeli chodzi o utrzymywanie się przy piłce, ale miejscowi nie zamierzają oddawać jej pola.

– Oprócz posiadania piłki Polonia charakteryzuje się też dużą liczbą dryblingów i dośrodkowań, a w tej drugiej kwestii jest tuż za nami. Pod oboma polami karnymi będzie się więc sporo działo. Musimy zatem odpowiednio temu przeciwdziałać – dobrze bronić dośrodkowań na dalszy słupek czy pojedynki przeciwko skrzydłowym – analizuje Michał Kordas, asystent w sztabie trenera Zuba, który również potwierdza, iż piątkowy pojedynek może przypominać wymianę ciosów:

– Jest to związane także z tym, iż bierzemy pod uwagę emocje, które są w tej fazie sezonu. Dochodzą nas słuchy z Polonii, iż to jest dla niej mecz o wszystko. Myślę, iż to jeszcze bardziej wpłynie na taki obraz gry, bo o ile zespoły mają charakter ofensywny, ryzykowny, to dodając te emocje, na pewno będzie to otwarte spotkanie – zaznacza trener Kordas.

Pierwszy szkoleniowiec Stali zwraca z kolei uwagę, iż mimo ostatnich niepowodzeń tabela przez cały czas jest bardzo spłaszczona, dlatego zapowiada się interesujące spotkanie, którego stawką będzie strefa barażowa.

– w tej chwili to jest mecz o baraże i tak go tytułujemy. Tak układają się wyniki, iż przez cały czas jesteśmy w grze. Przed derbami byliśmy blisko baraży i dalej jesteśmy. Pozostaje tylko kwestia tego, iż zostało już mniej meczów do zakończenia sezonu. Uważam, iż do końca kwietnia będzie wiadomo, kto zagra w barażach. Cieszę się, iż napięcie rośnie, ponieważ nie możemy być pasywni i bierni. Jest szansa i gramy do końca – mówi Marek Zub.

STAL Rzeszów ­– POLONIA Warszawa

Piątek, godz. 20.30 (Transmisja TVP Sport)

Idź do oryginalnego materiału