Wielka awantura o małe krzesełko w bloku. Janusz: w zarządzie jest ten mój wróg, sąsiad z naprzeciwka

7 godzin temu
Na co dzień patrzę w sufit i telewizor. Kiedy muszę jechać do lekarza, znosi mnie pogotowie - mówi o swojej codzienności 78-latek z Poznania. Liczył, iż pomoże mu montaż krzesełka przy schodach. Ale na przeszkodzie stanęli sąsiedzi.
Idź do oryginalnego materiału