Wielka bitwa o niebo. Chiny rzucają wyzwanie Starlinkowi. Ale co z orbitą? "Ryzyko kolizji zaczyna rosnąć"

2 godzin temu
Zdjęcie: Elon Musk z logo spaceX z przodu w Toronto, Kanada, 16 listopada 2024 r. W tle satelity Stanów Zjednoczonych i Chin w przestrzeni kosmicznej (zdj. ilustracyjne)


Chiny podnoszą stawkę w kosmicznym wyścigu i robią to z rozmachem. Pekin zgłosił plany wysłania na orbitę aż 203 tys. satelitów — to ponad 20 razy więcej niż w tej chwili liczy konstelacja Starlink należąca do SpaceX Elona Muska. To nie tylko technologiczna ambicja, ale i sprytna gra regulacyjna, która może utrudnić życie konkurentom jeszcze przed startem ich rakiet. Tymczasem liczba satelitów rośnie, a niska orbita okołoziemska zaczyna przypominać zatłoczoną autostradę. Naukowcy ostrzegają, iż przestrzeń nad naszymi głowami ma swoje granice. A jeżeli zostaną przekroczone, jedno zderzenie może uruchomić lawinę, która zamieni orbitę w niebezpieczne pole odłamków.
Idź do oryginalnego materiału