Wielki dzień dla sportu. Otwarcie skoczni w Bystrej

32 minut temu

Była duma, wielka euforia i mnóstwo podziękowań. W Bystrej uroczyście otwarto zmodernizowany kompleks skoczni narciarskich HS31 i HS19 im. Józefa Przybyły. W wydarzeniu uczestniczyli minister sportu i turystyki, parlamentarzyści, przedstawiciele samorządów oraz środowiska sportowego. To tutaj pierwsze skoki oddawał 6-letni Kacper Tomasiak, potrójny medalista olimpijski.

Przypomnijmy, iż obiekt był w tak złym stanie technicznym, iż młodzi sportowcy nie mogli już z niego korzystać. Było to ogromne utrudnienie dla szkolenia dzieci i młodzieży prowadzonego przez Ludowy Klub Sportowy "Klimczok" Bystra.

Na modernizację kompleksu gmina Wilkowice pozyskała prawie 1,6 mln zł z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Całkowity koszt inwestycji wyniósł ok. 2,8 mln zł. Do realizacji przedsięwzięcia dołożyły się także samorządy powiatu bielskiego, miasta Bielska-Białej, gmin Buczkowice i Wilkowice. Powiat bielski przekazał na ten cel 400 tys. zł.

- To ciekawostka, ponieważ skocznie znajdują się w powiecie bielskim, a zeskok już w Bielsku-Białej. Cieszę się, iż w przypadku tej inwestycji udało się stworzyć także taki "skok" finansowy kilku samorządów i ministerstwa. Wszystko zaczyna się od ludzi i porozumienia, a potem są decyzje administracyjne - mówi starosta bielski Andrzej Płonka (klub Bezpartyjni Rodzina Prawo Wspólnota).

Zakres inwestycji przy ul. Ochota w Bystrej objął m.in. zmianę konstrukcji wieży z drewnianej na stalową, wymianę konstrukcji pomostu startowego, wymianę rozbiegów obu skoczni i barier oraz remont odwodnienia. Dzięki modernizacji obiekt ponownie będzie służył jako zaplecze treningowe dla zawodników skoków narciarskich i kombinacji norweskiej z całego powiatu bielskiego. Ze względu na swój rozmiar jest to jedyne takie miejsce w okolicy.

- Skocznia wygląda przepięknie, ale już rozmawiamy na temat szatni, bo wszystko zaczyna się w szatni. W tej chwili uruchamiamy specjalny program przeznaczony na takie cele. Dziękuję wszystkim, którzy przyłożyli się do tego, iż ten obiekt wygląda tak, jak wygląda. To jest coś absolutnie niesamowitego. Patrzę tutaj na chłopców, patrzę na dziewczynki. Róbcie wszystko i bądźcie dumni ze swojego klubu - mówił minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.

- Te skocznie są nie tylko po to, żeby zawodnicy mogli trenować i zwiększać swoje możliwości sportowe, ale także po to, żeby kształtowali swoje charaktery i uczyli się zasad ważnych w życiu, bo sport wychowuje - mówił Paweł Niemczyk, prezes LKS.

Kompleks skoczni na stoku Koziej Góry w Beskidzie Śląskim powstał na początku lat 70. XX wieku. Początkowo tworzyły go trzy skocznie wyłożone igielitem produkowanym w bystrzańskim klubie. Około 15 lat temu obiekt przeszedł gruntowny remont, jednak drewniana konstrukcja z czasem zaczęła niszczeć.

Obiekt w Bystrej jest pierwszym etapem nauki skoków narciarskich dla początkujących zawodników, którzy kontynuują często naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego Szczyrk im. Polskich Olimpijczyków z siedzibą w Buczkowicach.

M. Fritz

Idź do oryginalnego materiału