Jak to jest z pogodą w Wielkim Tygodniu i dlaczego warto jej się bacznie przyjrzeć? Etnolog dr Alicja Trukszyn opowiedziała o związanych z tym ludowymi tradycjami.
Od środy wielkanocnej aż do Wielkiej Soboty warto spoglądać w niebo, bo ludowe przysłowia, porzekadła, które są mądrością narodów, od wieków przewidują pogodę na nadchodzące miesiące.
– Rzeczywiście, przez wieki tak właśnie było. w tej chwili pogoda, klimat zmieniają się i nie zawsze można trzymać się starej tradycji – mówi etnolog dr Alicja Trukszyn.
– Sto lat temu były inne zimy, inne wiosny, przede wszystkim były nie dwie, jak obecnie, ale aż sześć pór roku. Nie tylko od Wielkiej Środy, ale już od poniedziałku w Wielkim Tygodniu do Niedzieli Wielkanocnej wróżono z pogody. Najważniejsze było Triduum Paschalne, czyli Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota – wyjaśnia etnolog.
– Mówiono, iż jaki Wielki Czwartek, taki maj i czerwiec, jaki Wielki Piątek, taki lipiec, sierpień, wrzesień, a jaka Wielka Sobota taka jesienna słota. Niedziela Wielkanocna, o ile była z deszczem, wróżyła dość spokojną zimę. w tej chwili pogoda może nas mocno zmylić. I przysłowia czy porzekadła, choć przez wieki były mądrością narodów, teraz mogą nas nieco mylić – wyjaśnia Alicja Trukszyn.
Jak jednak podkreśla etnolog, w niebo warto spoglądać i warto choćby marzyć o dobrej pogodzie na lato, sprzyjającej wakacyjnemu odpoczynkowi.



1 godzina temu















