Siatkarze Olimpii Sulęcin pokonali we własnej hali Krishome Września 3:2 (25:22, 25:18, 22:25, 16:25, 15:13) w meczu 16 kolejki spotkań gr. 1 II ligi.
Pierwszy set rozpoczął się fatalnie dla gospodarzy, którzy mieli problemy z przyjęciem zagrywki rywali. W efekcie gdy goście prowadzili 16:7, chyba tylko siatkarze Olimpii wierzyli, iż uda im się wygrać tego seta. I tak się stało. Gospodarze zaczęli precyzyjnie dogrywać piłkę do swojego rozgrywającego, a sami posyłać na drugą stronę trudne zagrywki. Przewaga Krishomu systematycznie malała, aż na tablicy wyników pojawiło się tylko jednopunktowe prowadzenie gości 19:18. przez cały czas jednak to goście mieli inicjatywę. Kiedy Olimpia zdobyła 21 punkt (przy 22 zespołu z Wrześni) na boisko, w miejsce Dawida Kuźmiczonka na zagrywkę wszedł Krzysztof Wichłacz. Jego serwisy zasiały spory zamęt po drugiej stronie i Olimpia wyszła na prowadzenie 23:22, a dwóch kolejnych zagrywek Wichłacza goście nie byli w stanie przyjąć i pierwsza partia dla Olimpii 25:22.
Drugi set praktycznie bez historii. Miejscowi prowadzili od początku i pewnie wygrali 25:18.
Set trzeci, a także czwarty pod dyktando gości, choć pod koniec trzeciego Olimpia zniwelowała straty do 1 punktu (21:22). Niestety tym razem jednak nie udało się zakończyć partii sukcesem i ta część spotkania zakończyła się zwycięstwem gości 25:22, a czwarta 25:16.
Piąta decydująca partia była niezwykle zacięta. W samej końcówce gospodarzom udało się wywalczyć dwupunktową przewagę, którą utrzymali do końca.
W zespole gości imponował urodzony w 1980 roku Marcin Iglewski.

1 godzina temu








![Niesamowite, jak rozklepali Bayern. Po tym golu było już po wszystkim [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69751195425cd3_78169659.jpg)




