Wielkie kontrole pracownicze w Polsce. Inspektorzy zajrzą w umowy

53 minut temu

Umowa zlecenie podpisana, faktura wystawiona, więc sprawa jest zamknięta? Niekoniecznie. Przy ustalaniu, czy konkretna kooperacja nie jest w rzeczywistości stosunkiem pracy, znaczenie mają faktyczne warunki wykonywania obowiązków. Od 8 lipca 2026 roku przedsiębiorcy mogą występować do Głównego Inspektora Pracy o indywidualne interpretacje w takich sprawach. Pierwsze rozstrzygnięcia już zostały wydane.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Nie wystarczy napisać „zlecenie”

Kodeks pracy określa cechy stosunku pracy.

Dlatego nie można zakładać, iż samo użycie w dokumencie słowa „zlecenie” automatycznie przesądza charakter zatrudnienia.

Analogicznie kontrakt B2B nie staje się prawidłowy wyłącznie dlatego, iż współpracownik prowadzi działalność gospodarczą i wystawia faktury.

Liczy się również sposób wykonywania pracy.

Co interesuje PIP?

Państwowa Inspekcja Pracy podała bardzo konkretne wskazówki dotyczące wniosków o indywidualną interpretację.

Przedsiębiorca powinien opisać między innymi:

zasady podporządkowania zleceniobiorcy,

sposób organizowania jego pracy,

zasady rozliczania efektów,

a także rzeczywistą możliwość wyznaczenia przez zleceniobiorcę zastępcy.

Nie chodzi więc wyłącznie o kilka zdań znajdujących się w umowie.

Rzeczywiste warunki mogą być decydujące

Firma może skonstruować kontrakt, który na papierze daje współpracownikowi dużą niezależność.

Jeżeli jednak codzienna praktyka wygląda inaczej, może pojawić się problem.

Właśnie dlatego PIP zaznacza, iż choćby indywidualna interpretacja jest wiążąca w czasie kontroli tylko wtedy, gdy rzeczywisty sposób współpracy odpowiada temu, co przedsiębiorca wcześniej opisał.

Pracownik może złożyć skargę

Jednym z powodów przeprowadzenia kontroli może być skarga osoby wykonującej pracę.

PIP wymienia również analizę ryzyka i informacje wskazujące na wątpliwości dotyczące prawidłowego stosowania kontraktów.

Oznacza to, iż firma nie powinna traktować podpisanej umowy jako tarczy chroniącej przed oceną faktycznych warunków zatrudnienia.

Nie każda umowa zlecenie jest „ukrytym etatem”

To równie ważne.

Umowy cywilnoprawne są legalnymi formami współpracy i w wielu przypadkach ich stosowanie jest całkowicie prawidłowe.

Nie można więc odwracać problemu i twierdzić, iż każda osoba wykonująca zlecenie przez kilka miesięcy powinna automatycznie otrzymać umowę o pracę.

Liczy się charakter konkretnej relacji.

Pierwsze wyniki są ciekawe

Do 25 sierpnia 2026 roku Główny Inspektor Pracy wydał dziewięć indywidualnych interpretacji.

Tylko w czterech przypadkach stanowisko przedstawione przez przedsiębiorcę zostało uznane za zgodne z prawem.

To nie jest dowód na masowe nieprawidłowości w całej gospodarce, ponieważ próba jest bardzo mała.

Pokazuje jednak, iż granica pomiędzy kontraktem cywilnoprawnym a stosunkiem pracy może wymagać dokładnej analizy.

Dla osoby pracującej na zleceniu lub B2B najważniejsze pytanie nie powinno więc brzmieć wyłącznie: „co mam napisane w umowie?”, ale również: „jak moja praca rzeczywiście jest zorganizowana?”

Idź do oryginalnego materiału