Wiemy, po co miastu budynek Hortexu. Koszt operacji to ok. 10 mln złotych

43 minut temu

Już za tydzień radni podejmą decyzję czy wydać blisko 10 milionów złotych na zakup dwóch nieruchomości na ulicy Tumskiej. Na tapecie przede wszystkim jest dawny budynek Hortexu, który od ponad 10 lat jest nieużwany i od wielu lat jest na sprzedaż. Do transakcji nigdy nie doszło, aktualna cena w ogłoszeniu to 8 mln złotych. Jeszcze można się decydować, bo niedługo może być za późno. Decyzja zapadnie 28 maja.

Miasto ma pomysł na zagospodarowanie dwóch budynków.

- Kilkukrotnie rozmawialiśmy z właścicielami. Proponowana cena była bardzo wysoka. Ostatnio podjęliśmy się kolejnych negocjacji i wydaje się, iż jesteśmy w stanie realnie przystąpić do zakupu tego budynku [dawnej siedziby Hortexu - red.] na korzystnych dla miasta i co najważniejsze sprawić, by budynek, który wielu mieszkańcom Płocka kojarzy się bardzo dobrze - z najlepszymi na świecie deserami lodowymi, dostał nowe życie. Widzimy w tym miejscu przestrzeń dla Młodzieżowego Domu Kultury - mówił dziś prezydent Andrzej Nowakowski.

MDK od wielu lat funkcjonuje w budynku przy ulicy Tumskiej 9 - to charakterystyczne, czerwone drzwi i portret chłopca na rogu kamienicy. jeżeli plan wejdzie w życie, a do tego wystarczy zgoda rady miasta, to za 2-3 lata Młodzieżowy Dom Kultury zmieni siedzibę. Nie może rozrastać się w obecnym miejscu, bo część kamienicy jest w rękach prywatnych i tu z kolei właściciele o sprzedaży rozmawiać nie chcą. Z drugiej strony ratusz chce kupić kamienicę sąsiadującą z MDK-iem z drugiej strony - chodzi o budynek przy ulicy Tumskiej 9. Na parterze przestrzeń usługowa, na piętrze "Mieszkania na start". To dotyczy też budynku MDK-u.

https://portalplock.pl/wiadomosci/miasto-chce-kupic-nieruchomosci-w-centrum-miasta-min-dawny-budynek-hortexu/2bx6x2Pbtq67rUAXFnBp

Cała operacja będzie kosztować kilkanaście milionów złotych. Prezydent Nowakowski o kosztach remontu budynku po Hortexie mówić nie chciał, wskazując, iż to za wcześnie. Mówimy jednak o milionach złotych. Można szacować, iż nowa siedziba Młodzieżowego Domu Kultury będzie kosztować ok. 10 milionów złotych. Nowa siedziba będzie miała ponad 2300 metrów kwadratowych - trzy razy więcej, niż obecnie.

- W nowej siedzibie będzie kawiaranka. Rodzice w końcu będą mieli miejsce, w którym będą mogli poczekać na swoje dzieci. Nie będą tłoczyć się już tłoczyć na ciasnych korytarzach. Będzie też sala widowiskowa - nie będziemy musieli już korzystać z innych obiektów w mieście. Przyjaźnimy się, to jest dobra współpraca, ale w końcu będziemy u siebie - mówiła Litosława Koper, dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury.

Zapytaliśmy więc czy nie rozsądniej ze strategicznego punktu widzenia byłoby przeniesienie siedziby Młodzieżowego Domu Kultury to jednej ze szkół podstawowych? Demografia jest nieubłagana, prawdopodobnie w najbliższych latach rozpoczną się dyskusje o zamknięciu którejś ze szkół w szerokopojętym centrum - tu mieszkańców ubywa najszybciej. I tak jak kiedyś zostało zlikwidowane Gimnazjum nr 2 przy Wieży Ciśnień (dawna siedziba Szkoły Podstawowej nr 4, dziś to siedziba Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki), tak prawdopodobnie w najbliższych latach dojdzie do likwidacji kolejnej. To wynika z analizy liczb, które są dostępne - z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci. Prezydent wskazuje, iż takich planów nie ma.

- Nie rozmawiamy o zamykaniu szkół. O liczbach mówię od kilku miesiącach bardzo głośno. Proszę się nie niepokoić. jeżeli będziemy w przyszłości rozmawiać o zmianach w edukacji, to znajdziemy dobre pomysły na zagospodarowanie tych przestrzeni. Jestem o to spokojny. To miejsce powinno być wizytówką naszego miasta i nie mam co do tego wątpliwości. Co więcej, wątpliwości nie ma choćby skarbnik, który nie lubi wydawać środków. Żaden z nas nie ma wątpliwości, iż to dobry pomysł i mamy pieniądze, żeby go przeprowadzić Widać, iż w tym miejscu o niektóre obszary zadbał samorząd województwa, o pewne właściciele prywatni, w tym momencie możemy zadbać o przyszłość miasta, bo MDK to przyszłość - argumentuje prezydent Nowakowski.

Jeśli rada miasta na majowej sesji zgodzi się na przeprowadzenie transakcji, to miasto wyłoży środki własne. Prezydent wskazuje jednak, iż być może pojawi się możliwość aplikowania o środki z Unii Europejskiej czy rządu. jeżeli pojawi się program, w którym ten projekt będzie się kwalifikował, to miasto zaaplikuje.

Idź do oryginalnego materiału