Najpierw Słupecki Klub Piłkarski, a teraz strzałkowski Polanin musiał uznać wyższość Wilków Wilczyn. Dla strzałkowskiego zespołu była to w ostatnim czasie druga potyczka z rywalem z Wilczyna. Pierwsza miała miejsce w rozgrywkach pucharowych, gdzie górą byli rywale. Nasz zespół miał więc pewne rachunki do wyrównania.
Niestety, grając tak jak w tym spotkaniu podopieczni Andrzeja Stefańskiego, trudno było choćby myśleć o korzystnym rezultacie. Zagraliśmy słabo, a choćby bardzo słabo, tracąc przy tym bramki w niewiarygodny sposób.
Wynik tego spotkania, w którym kibice zobaczyli aż osiem goli, otworzyli przyjezdni po rzucie rożnym. Nasza drużyna za sprawą strzału z dystansu Dawida Szymańskiego doprowadziła do remisu, jednak chwilę później ponownie przegrywała. W 37. minucie znów był remis, a na listę strzelców ponownie wpisał się Szymański. Niestety, kolejne błędy sprawiły, iż w 43. minucie przyjezdni ustalili wynik pierwszej części gry.
Po zmianie stron nasza drużyna starała się odwrócić losy spotkania, jednak nie zdołała już wpisać się na listę strzelców. Uczynili to natomiast przyjezdni, którzy w 67., 69. i 85. minucie „dobijali” Polanina. Więcej na łamach Kuriera

1 dzień temu














