Ukraińska Winnica otrzyma autobusy z Kielc. Fundacja Sikorki na Ukrainie wylicytowała 5 wycofanych z użytku 17-letnich pojazdów, które jeszcze kilka miesięcy temu jeździły po ulicach miasta. Pieniądze na ich zakup zostały zebrane w ramach publicznej zbiórki.
Agata Wojda, prezydent Kielc przypomina, iż jest to pierwsza z kilku zapowiadanych licytacji. W pierwszym pakiecie do nabycia było 20 z 40 wycofanych z użytku pojazdów marki Solaris Urbino.
– W licytacji wziął udział jeden zainteresowany, czyli fundacja, która zapowiadała zorganizowanie publiczne zbiórki na ten cel. Organizacja zakupiła 5 pojazdów i zapowiada, iż jeszcze je doinwestuje m.in. wymieniając akumulatory tak aby autobusy były gotowe do użytkowania. Fundacja deklaruje też udział w kolejnej licytacji, która zostanie przeprowadzona w najbliższych dniach. Tu także będzie można zakupić 20 pojazdów – tłumaczy.
Z kolei w trzeciej licytacji wystawione zostaną pozostałe autobusy. Agata Wojda dodaje, iż te, których nie uda się sprzedać będą zezłomowane.
– Zakończona niedawno licytacja pokazuje, iż zainteresowanie 17-letnimi pojazdami z dużym przebiegiem nie jest zbyt duże. Wiele wskazuje, iż staniemy przed koniecznością zezłomowania ich i poniesiemy z tego tytułu koszty. Taki jest efekt całej nagonki, którą część radnych nam zaprezentowała. Ja jednak cieszę się, iż mimo to uda się pomóc Winnicy – podkreśla.
Do tej pory w publicznej zbiórce prowadzonej przez fundację zgromadzono 622 tys. zł. Tomasz Sikora z Fundacji Sikorki na Ukrainie w rozmowie z Radiem Kielce informuje, iż na zakup 5 autobusów wydano 155 tys. zł. Pojazdy zostały sprawdzone przez mechaników z Winnickiego Zakładu Komunikacyjnego. Spośród 40 pojazdów wytypowano te w najlepszym stanie.
– W tej chwili prowadzimy rozmowy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych, których celem ma być bezpłatny transport tych pojazdów pociągiem z Kielc do Winnicy. Oczekujemy jednocześnie na ogłoszenie kolejnych licytacji przez miasto. Dlaczego nie kupiliśmy wszystkich autobusów sprawdzonych przez mechaników? Chcemy aby powierzone nam przez kielczan, Ukraińców oraz ludzi z całej Polski pieniądze zostały wykorzystane w maksymalny sposób. Dlatego kolejne pojazdy chcemy kupić taniej, by jeszcze więcej trafiło ich do Winnicy – dodaje.
Tomasz Sikora przypomina, iż transport publiczny w Winnicy jest oparty o napędzane prądem. Z uwagi na rosyjskie ataki miasto boryka się z częstymi przerwami w dostawach elektryczności.
– Chcemy choć trochę uniezależnić winnicką komunikację miejską od rosyjskich ataków rakietowych. Jednocześnie zależy nam aby poprzez tę społeczną akcję uratować dobre relacje między miastami partnerskimi- stwierdza.
Przedstawiciel Fundacji Sikorki na Ukrainie nie wyklucza, iż w przypadku braku zgody na obniżenie ceny starych autobusów pod uwagę wzięty będzie zakup wycofanych z użytku pojazdów z innych miast, np. Warszawy czy Gdańska. Zgromadzone pieniądze poza autobusami mają być przeznaczone także na zakup osobowych samochodów na użytek Szpitala Weteranów Wojskowych w Winnicy. Do tej pory przekazano dwa takie pojazdy o wartości 7 tys. dolarów.
Tomasz Sikora jest zdania, iż pierwsze 5 kieleckich Solarisów może trafić do Winnicy jeszcze w sierpniu tego roku.
Jak informowaliśmy, autobusów dla Winnicy sprawa budziła duże emocje. Uchwała w sprawie przekazania 15 pojazdów na prośbę miasta partnerskiego miała być przedstawiona podczas czerwcowej sesji rady miasta Kielce. Jednak z uwagi na ostrą krytykę ze strony opozycyjnych radnych głównie Prawa i Sprawiedliwości ratusz zdecydował o zdjęciu tego punktu z porządku obrad.

1 godzina temu













