Jak podkreślały rozmówczynie, kontakt z naturą ma dziś ogromne znaczenie dla rozwoju dzieci.
„Natura świetnie reguluje układ nerwowy. Mówi się, iż koi – i to naprawdę działa” – zaznaczała Małgorzata Kaczmarek-Kuczyńska.
W świecie pełnym bodźców i napięcia przebywanie na świeżym powietrzu pomaga dzieciom się wyciszyć i lepiej funkcjonować na co dzień.
Ale wyjścia poza dom to nie tylko kwestia zdrowia. To także fundament budowania relacji.
„Wyjście na spacer czy do parku to wspaniała baza do budowania więzi. Rozmawiamy, jesteśmy razem, pokazujemy dziecku świat” – dodawała Karolina Dominiak-Piskorska.
Ekspertki podkreślają, iż kluczem nie są spektakularne wyjazdy, ale codzienność i małe kroki.
„Nie musimy od razu wychodzić na dwie godziny. Czasem wystarczy 15 minut, ale regularnie” – tłumaczyła Kaczmarek-Kuczyńska.
To właśnie drobne aktywności – spacer do przedszkola, wyjście na plac zabaw czy krótka wyprawa do parku – budują nawyk ruchu i otwartości na naturę.
W rozmowie pojawił się również istotny wątek oczekiwań rodziców. Nie każde dziecko od razu pokocha długie wędrówki czy leśne wyprawy.
„Da się zarazić dziecko miłością do natury, ale trzeba to robić małymi krokami i dostosować się do jego możliwości” – podkreślała ekspertka.
Poznań, jak zaznaczono, daje w tym zakresie ogromne możliwości. Parki, lasy, jeziora, a także miejskie trasy spacerowe czy questy sprawiają, iż choćby w centrum miasta można aktywnie spędzać czas. Co więcej, dzieci często nie potrzebują skomplikowanych atrakcji.
„One potrafią bawić się patykami, budować szałasy i być zachwycone przez kilka godzin” – mówiła Kaczmarek-Kuczyńska, przywołując przykład wielogodzinnego spaceru z dziećmi, który okazał się dla nich fascynującą przygodą.
Nie bez znaczenia jest też obecność innych rodzin.
„Dobieranie się z innymi rodzicami to świetna motywacja. Dzieci bawią się razem, a dorośli mają wsparcie” – zaznaczała Dominiak-Piskorska.
To właśnie takie „małe społeczności” pomagają budować trwałe nawyki i ułatwiają organizację czasu.
Ekspertki zwracały również uwagę na podejście dorosłych. To ono w dużej mierze decyduje o tym, czy dziecko polubi aktywności na świeżym powietrzu.
„Jeśli idziemy z dzieckiem do lasu i ciągle mówimy: nie dotykaj, nie brudź się, uważaj – to trudno, żeby to było dla niego przyjemne doświadczenie” – podkreślała Kaczmarek-Kuczyńska.
Nie każda wyprawa będzie jednak idealna – i to również jest naturalne.
„Dzieci narzekają, marudzą, mają kryzysy. To normalne. Ważne jest, jak my na to reagujemy” – zaznaczała.
Zamiast traktować trudniejsze momenty jako porażkę, warto spojrzeć na nie jako część procesu wspólnego spędzania czasu.
W takich sytuacjach ogromnym wsparciem bywa drugi dorosły.
„Dobrze jest mieć obok kogoś, kto w razie potrzeby przejmie na chwilę sytuację. To bardzo pomaga” – mówiła Dominiak-Piskorska.
Jeśli nie ma takiej możliwości, warto budować wokół siebie sieć wsparcia – znajomych czy innych rodziców.

21 godzin temu


![Sensacja była blisko. Ruch Stanowice ratuje trzy punkty w ostatnich sekundach [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1776550079gre05909-.jpg)







