Wisła Płock - Górnik Zabrze 0:1 - Maks Maximus Chłań!

roosevelta81.pl 3 tygodni temu
Zdjęcie: WIS_GOR_25_26_(9)


Przedostatnia kolejka tego niezwykle interesującego sezonu. Górnicy spotkaniem z Wisłą w Płocku kończą tygodniowy maraton trzech meczów. Zaczęło się porażką z Zagłębiem, potem remis w Gdyni więc dla dopełnienia zestawu, przydało by się zwycięstwo, tak by w walce o medal w ostatniej kolejce nie musieć być zależnym od nikogo innego.

Trener Michal Gasparik dokonał kilku roszad i dał odpocząć kapitanowi Erikowi Janży a w jego miejsce pojawił się Ondrej Zmrzly , Lukasa Ambrosa zastąpił Jarosław Kubicki a Iwan Ikia Dimi, Roberto Massimo. W zespole gospodarzy od pierwszej minuty na placu gry zameldował się wypożyczony z Górnika, Wiktor Nowak, na ławce zasiadł nasz były zawodnik Dominik Sarapata a niestety kontuzjowany był Dani Pacheco.

Pierwszą dobrą okazję dla Górnika stworzył nie kto inny jak Maksym Chłań w 7 minucie wpadł w pole karne i próbował dogrywać na piąty metr. Futbolówka po złym wybicu obrońców trafiła pod nogi Zmrzlego, którego strzał z dosyć dobrej pozycji został zablokowany. Zabrzanie starali się grać wysokim pressingiem, ale tempo gry nie było jakoś podkręcane. Kolejną setkę mieliśmy w 15 minucie gdy Maksym dograł na szesnasty metr do Kubickiego, który zmusił Rafała Leszczyńskiego do maksymalnego wysiłku przy obronie strzału zmierzającego do bramki tuż przy słupku. W kolejnych fragmentach kilka się działo poza serią fauli na Dimim. Przewagi pe lewej stronie, starał się robić Chłań, Patrik Hellebrand szukał luki w obronie Wisły przez środek a z prawej aktywny był Paweł Olkowski. Potrafiliśmy ustawić "hokejowy zamek", bo choćby Josema z Janickim rozgrywali futbolówkę na czterdziestym metrze przed bramką gospodarzy i wepchnąć ich cała jedenastkę w okolice pola karnego, ale strzałów z tego żadnych nie było. Płocczanie sporadycznie przedostawali się w okolice naszej szesnastki, ale bez większego zagrożenia. Do przerwy można podsumować, iż pewne Zakazane Towarzystwo w liczbie około 900 głów, najlepiej prezentowało się na Stadionie im. Kazimierza Górskiego.

Statystyki pierwszej połowy
Strzały: Wisła - 1 (w tym 0 celne) : Górnik - 7 (w tym 1 celne) :
Posiadanie piłki: Wisła - 48% : Górnik - 52%
Rzuty rożne: Wisła - 1 : Górnik - 2

Po zmianie stron do wzmożonego wysiłku bramkarza gospodarzy zmusił Pacio strzałem z około 25 metrów. Leszczyński z trudem wybił futbolówkę zmierzającą w okienko. Trener Mariusz Misiura pierwszej zmiany dokonał w 60 minucie zmieniając napastników, Dani Juricia zmienił Said Hamulić i już po chwili miał dobrą okazję, na szczęście jego strzał został zblokowany. W 65 minucie znów Hamulić znalazł się w polu karnym Marcela Łubika i doszło do pojedynku biegowego z Josemą, po którym Bośniak padł na murawę, ale nie było w tym pomocy naszego stopera. W odpowiedzi Lukas Sadilek zza pola karnego, ale wprost w ręce Leszczyńskiego. Trener gospodarzy kolejnej zmiany dokonał w 67 minucie gdy za kapitana Łukasz Sekulskiego wszedł Giannis Niarchos. Swoje roszady Michal Gasparik rozpoczął w 70 minucie wprowadzając Erika Janżę, Lukasa Ambrosa i Lukasa Podolskiego za Zmrzlego, Hellebranda i Sadilka. W 72 minucie wyblok Janickiego uchronił nas przed stratą gola gdy z pola karnego uderzał Krystian Pomorski. W następnej akcji, po rzucie rożnym, nożycami w poprzeczkę trafił Niarchos. Na Trójkolorowych podziałało to jak płachta na byka bo ruszyli odważniej do ataku i w końcu futbolówka zatrzepotała w siatce miejscowych. W środku pola Ambros podprowadził piłkę kilka metrów po czym dograł do Maksyma, ten w swoim stylu zszedł na prawą nogę i ładnym rogalikiem pokonał Leszczyńskiego. Chwilę później zmęczonego Ukraińca zmienił Kamil Lukoszek a na murawie zobaczyliśmy też Sarapatę za Pomorskiego. Wisła nie mając nic do stracenia ruszyła odważniej do ataku w ostatnim kwadransie. Gasparik swą ostatnią zmianę wykorzystał w 85 minucie wprowadzając Robero Massimo za Dimiego. W 90 minucie Marcel świetnie obronił bardzo groźny strzał Zana Rogelja z około 10 metrów. Był to tak na prawdę pierwszy celny strzał gospodarzy w meczu. W doliczonym czaie gry tuż przed polem karnym miejscowych faulowany był Massimo, piłkę ustawił Poldi, ale jego armata przeleciała około dwa metry nad poprzeczką. Zasłużone zwycięstwo Trójkolorowych, które mocno przybliża nas do medalu na zakończenie tego sezonu.

Statystyki końcowe
Strzały: Wisła - 8 (w tym 1 celne) : Górnik - 14 (w tym 5 celne) :
Posiadanie piłki: Wisła - 45% : Górnik - 55%
Rzuty rożne: Wisła - 7 : Górnik - 4

Wisła Płock - Górnik Zabrze 0:1 (0:0)

0:1 - Chłań 76'

Wisła Płock: Leszczyński - Pomorski (77' Sarapata), Lecoeuche, Kun, Gallepeni, Sekulski (C) (67' Niarchos), Rogelj, Mijusković, Nowak, Kamiński, Jurić (60' Hamulić)
Rezerwowi: Burek, Custović, Niarchos, Hiszpański, Djalo, Sarapata, Bakhno, Salvador, Hamulić, Tavares
Trener: Mariusz Misiura

Górnik Zabrze: Łubik - Olkowski, Janicki (C), Josema, Zmrzly (70' Janża), Hellebrad (70' Ambros), Kubicki, Sadilek (70' Podolski), Ikia Dimi (85' Massimo), Chłań (78' Lukoszek), Liseth
Rezerwowi: Pietryga, Loska, Bochniewicz, Szcześniak, Podolski, Massimo, Lukoszek, Ambros, Donio, Rakoczy, Janża, Rupanov
Trener: Michal Gasparik

Sędzia: Wojciech Myć (Włodawa)
Widzów:
10 244
Żółte kartki:
Łukasz Sekulski, Nemanja Mijusković, Quentin Lecoeuche - Lukas Ambros.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Statystyki: Canal + Sport

Idź do oryginalnego materiału