Wisła w grze o byłego zawodnika Legii. Kwestia transferu rozstrzygnie się niebawem

3 godzin temu

Luquinhas, a adekwatnie Lucas Lima Linhares, jest dobrze znany kibicom PKO Ekstraklasy. Brazylijczyk dwukrotnie występował w Legii Warszawa, pierwszy raz w latach 2019-2022 i potem w okresie 2024/25. W barwach Legii zagrał w 156 meczach, w tym aż 6 meczach przeciwko Wiśle Płock.

Latem skrzydłowy opuścił warszawski zespół, mimo iż był drugim najlepszym strzelcem prowadzonym przez Goncalo Feio Wojskowych. Legia musiałaby jednak sięgnąć do kieszeni, by wykupić zawodnika, a kwota miliona euro okazała się zbyt duża.Luquinhas wrócił więc do ojczyzny, gdzie miał istotną umowę z Fortalezą. Nie zagrzał tam jednak miejsca i jeszcze latem przeniósł się do Portugalii, do zespołu Santa Clara. Powrót do ligi portugalskiej, z której trafił do Polski, był jednak bolesny. Wystąpił w 9 spotkaniach, ale tylko w 2 wychodził jako piłkarz podstawowego składu. Można domniemywać, iż taka rola nie pasuje 29-latkowi.

Luqinhas wraca do Polski

O tym, iż zawodnik wraca do Polski, media poinformowały kilka tygodni temu. Do wyścigu o podpis skrzydłowego stanęło kilka klubów, m.in. Wisła Płock, Radomiak Radom i Motor Lublin. Przewagą zespołu z Radomia jest z pewnością fakt, iż Luquinhas i Goncalo Feio znają się z pracy w Legii Warszawa. Poza tym u zawodnika problemem ma być komunikacja w języku angielskim.

W Płocku szukają jednak wzmocnień ofensywy, a i Mariusz Misiura może zaoferować bardzo interesujący projekt. Trudno powiedzieć czy 29-letni Luqinhas będzie patrzył jeszcze na ścieżkę rozwoju, ale jest tak, to Nafciarze mają tu mocne karty, choć i trener Radomiaka rozwija piłkarzy. Propozycje kontraktu być może są na podobnym poziomie, Wisła na pewno nie stanie tu do przesadnej licytacji, choć jest w stanie na pewno zapewnić godziwe warunki. Kominu płacowego dla Brazylijczyka ma jednak nie być.

Dziś z okolic Łukasiewicza 34 usłyszeliśmy, iż sprawa powinna wyjaśnić się w najbliższych godzinach. Zawodnik i jego otoczenie dało sobie chwilę czasu do jeszcze jednego przemyślenia sprawy, a przynajmniej takie wysyła sygnały. Niewykluczone, iż finalnie i tak Luquinhas podpisze kontrakt z Radomiakiem, ale tu zainteresowanie Wisły Płock jest bardzo konkretne.

- Szansa jest 50/50

- słyszymy.

W Płocku poszukiwany pozostało środkowy pomocnik. Czas ucieka - Nafciarze spędzą w Turcji jeszcze tylko 10 dni, a po tym czasie wprowadzanie nowych zawodników będzie dużo trudniejsze.

Idź do oryginalnego materiału