Wisłokostrada otwarta! 184 miliony złotych i rekord Polski, ale mieszkańcy pytają o korki

3 godzin temu

Wisłokostrada to nie tylko asfalt i beton – to również potężne obiekty inżynierskie, w tym dwujezdniowa estakada nad linią kolejową Kraków-Medyka, 81-metrowy Most Załęski oraz ponad trzy kilometry ścieżek rowerowych i chodników. Trasa łączy aleję Rejtana z ulicą generała Maczka, zapewniając bezpośrednie połączenie z autostradą A4 i drogą ekspresową S19. Projekt zrealizowano kilka miesięcy przed terminem, co prezydent Konrad Fijołek nazwał sukcesem całego zespołu zaangażowanego w budowę.​

Prezydent dumny z "domknięcia układu komunikacyjnego"

"Dziś oddajemy największą w historii inwestycję drogową w naszym mieście. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do jej realizacji" – mówił Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa, podczas wtorkowej uroczystości. Jak wspominał, dyskusje o przebiegu tej drogi toczyły się już 25 lat temu, a przez lata władze miasta szukały środków na jej realizację. "Warto podkreślić, iż oddajemy ją przed czasem. Jest to domknięcie centralnego układu komunikacyjnego Rzeszowa" – podkreślał prezydent.​

Uroczystość zgromadziła przedstawicieli najwyższych szczebli władzy. Grzegorz Wrona, wiceminister w Ministerstwie Aktywów Państwowych, nadał wydarzeniu wymiar symboliczny: "Historia dowodzi, iż wielkie miasta tworzą ludzie, którzy budują drogi nie tylko z asfaltu i nie tylko z betonu, ale drogi, które łączą ich razem". Dodał, iż dzięki ludziom tworzącym Rzeszów spełnia się kolejny krok do wielkiego miasta "wielkiego duchem, wielkiego w Europie, wielkiego w Polsce".​

Posłowie widzą przyszłość w kolejnych inwestycjach

Poseł Adam Dziedzic podkreślał wielofunkcyjny charakter nowej drogi. "To szybsza możliwość dojazdu do pracy, do przedszkola, do szkoły, wyższej uczelni czy przejazdu do swojego miejsca zamieszkania. Droga łączy, a nie dzieli" – powiedział. Zapowiedział również kolejne inwestycje: obwodnicę północno-zachodnią i plany dotyczące obwodnicy północno-wschodniej, które mają rozwijać nie tylko Rzeszów, ale budować całą aglomerację.​

Jerzy Tabin, dyrektor Biura Wojewody Podkarpackiego, był optymistyczny co do efektów inwestycji: "Dzięki tej drodze w mieście rozwiąże się wiele problemów komunikacyjnych". Gratulacje składali także posłowie Krzysztof Sobolewski oraz liczni przedstawiciele lokalnych władz i radni miasta.​

Rekord Polski w wylewaniu betonu

Wykonawcy – konsorcjum firm Antex II (lider) i Wysowa Mosty (partner) – mogą być dumni z technicznych osiągnięć. Michał Hudaszek, prezes zarządu Antex II, nie krył satysfakcji: "Staraliśmy się zapewnić jak najwyższą jakość i ta budowa będzie teraz naszą najlepszą wizytówką. Mam nadzieję, iż będzie dobrze służyć mieszkańcom".​

Tomasz Dziurny, prezes zarządu Wysowa Mosty, chwalił się pobiciem rekordu Polski. "Jeżeli chodzi o ten wiadukt, pobiliśmy rekord Polski, ponieważ naraz wylaliśmy 4300 metrów sześc. betonu. To jest 500 gruszek naraz" – wyliczał. Jak porównał, było to tak, jakby w ciągu 2,5 dnia zbudowano 50 domów jednorodzinnych. Łącznie w budowę weszło 20 tysięcy metrów sześc. betonu i 5 milionów kilogramów stali.​

184 miliony złotych z trzech źródeł

Budowa Wisłokostrady pochłonęła 184 miliony złotych. Największą część – 89 milionów – wyłożył budżet miasta Rzeszowa. Pozostałe środki pochodziły z dofinansowania z Rządowego Funduszu Polski Ład w ramach Programu Inwestycji Strategicznych (65 milionów złotych) oraz z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (30 milionów złotych).​

Zakres realizacji był imponujący: oprócz 2040 metrów dróg powstało rondo o średnicy 75 metrów na skrzyżowaniu z ulicą Ciepłowniczą, zatoki autobusowe, 102 słupy oświetleniowe z 122 oprawami LED, a także zabezpieczenia przeciwosuwiskowe – ściana oporowa o wysokości od 5,9 do 9,8 metra. Konieczne było również rozbiórka 11 obiektów kubaturowych oraz przebudowa sieci wodno-kanalizacyjnej, gazowej i ciepłowniczej.​

Biskup pobłogosławił

Nową trasę pobłogosławił biskup Jan Wątroba, ordynariusz diecezji rzeszowskiej. Po uroczystym otwarciu odbył się inauguracyjny przejazd, w którym uczestniczyły zabytkowe pojazdy, samochody rzeszowskich Ochotniczych Straży Pożarnych z Zalesia, Dębiny, Wilkowyi, Drabinianki i Pogwizdowa Nowego oraz pojazdy miejskich spółek.​

Mieszkańcy między nadzieją a sceptycyzmem

Choć oficjalne głosy podczas uroczystości były pełne optymizmu, reakcje mieszkańców w mediach społecznościowych pokazują bardziej złożony obraz. Na Facebooku, na profilu "Halo Rzeszów", internauci dzielili się swoimi pierwszymi wrażeniami i obawami.​

Użytkownik z Forum Rzeszowskich Inwestycji zauważył praktyczne problemy: "Korek na Ciepłowniczej do Rzecha sięga już prawie całą długość drogi od nowego ronda do skrzyżowania z Rzecha bez prawoskrętu i przebudowy ronda Kuronia ta nowa droga nie wiele zmieni, po prostu korek przeniesie się w inne miejsce". Dodał również: "O przebudowie Maczka do przekroju 2x2 choćby nie wspominając".​

Inni mieszkańcy reagowali z humorem i ironią. "Ruszyj jak na otwarcie Tesco kilka lat wstecz" – żartował Karol. Zdzisław pisał: "To się chwali, ale to też pokazówka. Celebryci chcą się lansować na nowej drodze", podczas gdy Grzegorz stwierdził krótko: "I oby bez wypadków, ale wątpię".​

Nie brakowało również pytań o konkretne rozwiązania komunikacyjne. Użytkownik De De zapytał: "Grzegorz czemu? Myślisz iż będą jeździć jak przez rodni Kuronia na wprost? Zamiast na rondo?". Bartek wyraził obawy wielu kierowców: "I o 16 już korek, a pewnie wielu kierowców nie wie jeszcze, iż trasa otwarta. Chyba trzeba będzie omijać szerokim łukiem Wisłokostradę".​

Korki przeniosą się w inne miejsce?

Wisłokostrada to bez wątpienia kamień milowy w historii rzeszowskiej infrastruktury – największa, najdroższa i technicznie najbardziej zaawansowana inwestycja drogowa miasta. Oddana kilka miesięcy przed terminem, z rekordowym wylewem betonu i błogosławieństwem biskupa, ma być odpowiedzią na komunikacyjne bolączki Rzeszowa.​

Jednak pierwsze reakcje mieszkańców pokazują, iż entuzjazm z powodu nowego asfaltu miesza się z pragmatycznymi pytaniami o to, czy sama droga wystarczy do rozwiązania problemów z korkami. Jak zauważył jeden z internautów, bez przebudowy kluczowych skrzyżowań, zwłaszcza ronda Kuronia, korek może się po prostu przenieść w inne miejsce.​

Wisłokostrada rozpoczęła swoją służbę. Czas pokaże, czy oficjalne obietnice o "domknięciu układu komunikacyjnego" i "rozwiązaniu wielu problemów komunikacyjnych" sprawdzą się w codziennej praktyce tysięcy rzeszowskich kierowców.

Idź do oryginalnego materiału