"Władze zabiją tyle osób, ile tylko będą w stanie". Irańczycy tracą cierpliwość. "Nie po to przelewaliśmy krew, aby z nimi negocjować"
Zdjęcie: Codzienne życie w Teheranie, w tle: antyamerykański billboard, 17 lutego 2026 r. (zdjęcie poglądowe)
Zakończyła się kolejna faza negocjacji Waszyngtonu z Teheranem. Irańczycy wstrzymują oddech, obawiając się tego, co się wydarzy — zwłaszcza iż opór przez cały czas trwa, a sytuacja w kraju jest coraz gorsza. — Ludzie domagają się zniszczenia reżimu, a nie negocjacji z nim. [Władze] zabiją tyle osób, ile tylko będą w stanie — mówi jeden z Irańczyków. — Nie widzę możliwości zreformowania tego systemu, a potencjalna interwencja wojskowa Stanów Zjednoczonych nie przyniesie ulgi zwykłym ludziom — dodaje irańska aktywistka. Jak zdradzają eksperci i źródła w Iranie, do upragnionej przez wielu rewolucji mogłyby doprowadzić zupełnie inne kroki. Ale poważnie wstrząsnęłyby one całym krajem.

1 godzina temu







