Jak informowaliśmy w czwartek (10 września), stwierdzono w niej enterokoki kałowe. Woda pitna dostarczana jest mieszkańcom beczkowozami. Jeden z takich pojazdów stoi na starówce przy ratuszu, a po świeżą wodę przychodzą okoliczni mieszkańcy.
– Jest to uciążliwe. Nabieram teraz tyle wody, ile dam radę udźwignąć, zaraz przyślę tu moich synów. Musimy się odnaleźć jakoś w tej sytuacji, ja na przykład nie mam wiader w domu, więc muszę kupić na wypadek powtórki takiej sytuacji. Informacje o skażonej wodzie dotarły do nas szybko, mamy nadzieję, iż niedługo wszystko wróci do normy – mówili nam mieszkańcy starego miasta.
Beczkowozy stoją w wyznaczonych siedmiu punktach na terenie miasta i co pewien czas zmieniają lokalizację. Szczegółowy harmonogram podany jest na stronach internetowych Urzędu Miasta oraz PGKiM. Jak poinformował prezes tej spółki Tomasz Malinowski, przygotowana została też woda pitna w woreczkach, którą dostarczono do szkół, przedszkoli i żłobków. Zapotrzebowanie na taką wodę może zgłosić każdy mieszkaniec, który nie ma możliwości skorzystania z beczkowozu. W tej sprawie należy zadzwonić do Ośrodka Pomocy Społecznej, magistratu lub do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
Leszek Zbrojkiewicz, powiatowy inspektor sanitarny w Sandomierzu przypomina, iż kranówka nadaje się wyłącznie do spłukiwania toalet, nie można jej spożywać choćby po przegotowaniu ani używać do mycia.
Beczkowozy z wodą będą dostarczać wodę mieszkańcom dopóki sanepid nie uzna, iż kranówka jest już bezpieczna. Najnowsze wyniki badań próbek wody znane będą jutro (sobota 12, września) około godziny 9.



1 godzina temu















