Nie, nie - to nie od prezydencie który jest widoczny na pierwszym zdjęciu. Tego nie śmieli byśmy nigdy napisać. Chodzi o zgoła coś innego.
Niedawno odpadły prezydentowi Kinastowskiemu jak element autopromocji autobusy zaopatrzone w wożone całe dnie po mieście jego wielkie wizerunki.
Pojazdy podlegały wymianie na nowe elektryki z dotacją, a tych okleić się nie da. To co? Zaprzęgamy… przystanki.
To KLA, jak wół roboczy:
- jak nie radna na posadzie,
- to jakieś niedoszłe zobowiązania partyjne,
- i co dalej ?
radiaCENTRUM_106.4 Joanna" width="640" height="862" />
Autor:
NEWS nr 2:
N












