Wracają do Włoch wyrównać dawne rachunki

2 godzin temu

Italian Baja 2026. Kamena Rally Team wraca do Włoch wyrównać dawne rachunki

Sezon rajdowy 2026 nie zwalnia tempa. Już w najbliższy weekend uwaga fanów motorsportu przenosi się do malowniczego Pordenone. To właśnie tam odbędzie się Italian Baja, czyli czwarta runda prestiżowego cyklu FIA Baja World Cup. Na liście startowej Pucharu Świata nie mogło zabraknąć reprezentantów Polski. Załoga Kamena Rally Team melduje pełną gotowość do walki. Dla naszego duetu ten start ma jednak wyjątkowe, niezwykle emocjonalne znaczenie.

Polacy jadą do Włoch, aby zamknąć pewien niedokończony rozdział z przeszłości. Sportowa złość i rajdowy rewanż we Włoszech Motorsport pisze niesamowite, ale bywa, iż i bardzo wymagające scenariusze. Dokładnie dwa lata temu, podczas walki na kamienistych trasach Italian Baja, Kamena Rally Team przeżyła chwile grozy. Świetne tempo i realna funkcja walki o podium zostały bezpowrotnie przekreślone przez nagłą awarię. W rajdówce zaczął ulatniać się dym, a pod maską pojawił się ogień. Dzięki błyskawicznej reakcji załogi, pożar udało się gwałtownie ugasić i odratować auto przed doszczętnym spłonięciem. Niestety, uszkodzenia i strata czasu wykluczyły ich z dalszej rywalizacji. Tamte wydarzenia mocno zapadły w pamięć zespołu. Zamiast jednak podciąć skrzydła, zrodziły olbrzymią sportową złość.

Tomasz Białkowski, kierowca Kamena Rally Team: „Włochy kojarzą nam się z pięknymi trasami, ale też z ogromnym niedosytem. Dwa lata temu zaczęliśmy się palić na odcinku. Na szczęście zachowaliśmy zimną krew, gwałtownie ugasiliśmy ogień i uratowaliśmy auto, ale rajd był dla nas skończony. To było trudne doświadczenie, bo punkty w Pucharze Świata uciekły nam sprzed nosa. W tym sporcie nie ma jednak miejsca na strach. Tamta sytuacja tylko nas zahartowała. Teraz wracamy do Pordenone silniejsi, bogatsi o nowe doświadczenia i z jednym, jasnym celem. Chcemy pokazać nasze prawdziwe tempo i udowodnić, iż potrafimy wygrywać w każdych warunkach.”

Ekspresowa odbudowa po greckim piekle

Ostatnia runda Pucharu Świata w Grecji okazała się dla załogi prawdziwym sprawdzianem wytrzymałości. Mordercze temperatury, wymagające górskie trasy i najeżone ostrymi głazami odcinki mocno dały się we znaki konstrukcji przygotowanej przez stajnię RD Racing. Choć tempo Polaków było rewelacyjne, co udowodnili wygrywając jeden z sobotnich odcinków specjalnych w swojej klasie, to kapryśne bezdroża i przebita opona kosztowały ich sporo cennego czasu.

Po powrocie z Grecji mechanicy zespołu nie mieli ani chwili na odpoczynek. Auto przeszło gruntowny, rygorystyczny przegląd oraz kompletną odbudowę kluczowych podzespołów. Każdy element zawieszenia i układu napędowego został sprawdzony pod kątem specyfiki włoskich tras. Efekt? Maszyna Kamena Rally Team jest w stu procentach gotowa na ponowne rzucenie rękawicy światowej czołówce.

Klucz do sukcesu: koryta rzek i bezbłędna nawigacjaItalian Baja to rajd o zupełnie innej charakterystyce niż pustynne rundy w Arabii Saudyjskiej czy górskie szlaki w Grecji. Włoska runda słynie z szybkich, technicznych tras, które prowadzą między innymi przez suche, usiane luźnymi kamieniami koryta rzek Tagliamento i Cosa. Taki teren wymaga od kierowcy maksymalnego skupienia. Uderzenie w ukryty w pyle kamień przy dużej prędkości może natychmiast zakończyć jazdę. Równie gigantyczna odpowiedzialność spoczywa na prawym fotelu rajdówki.

Dariusz Baśkiewicz, pilot i nawigator Kamena Rally Team: „Włoskie trasy są niezwykle dynamiczne, ale i zdradliwe. Nawigacja w suchych korytach rzek, gdzie brakuje wyraźnych punktów odniesienia, to zawsze ogromne wyzwanie dla wszystkich pilota. Po katorżniczej rundzie w Grecji nasz pojazd przeszedł pełną regenerację. Mechanicy wykonali tytaniczną pracę, sprzęt jest perfekcyjnie dostrojony, a my jesteśmy głodni ścigania. Jedziemy tam zmotywowani, czujemy wsparcie naszych sponsorów oraz niezawodnych kibiców. Ta sportowa złość z przeszłości tylko dodaje nam skrzydeł.”

W najbliższy weekend Kamena Rally Team zamierza napisać nowy, zwycięski rozdział w historii swoich startów we Włoszech. Rywalizacja w FIA Baja World Cup zapowiada się pasjonująco. Kibicujcie Tomaszowi Białkowskiemu i Dariuszowi Baśkiewiczowi. Śledźcie oficjalne profile zespołu w mediach społecznościowych, gdzie będziemy na bieżąco relacjonować każdy kilometr włoskich zmagań. Źródło, fot. Kamena Rally Team

Idź do oryginalnego materiału