Ministrowie ekscytują się biciem rekordów w pociągach, snują wiekopomne plany budowy 4700 km linii kolejowych, sugerują nawet, iż Polska może być drugą Szwajcarią. A pasażerowie zmagają się z koszmarem odwoływanych i opóźnionych kursów albo jadą w wagonach z zepsutą klimatyzacją.