Związki mówią o najgorszym scenariuszu
Przedstawiciele strony społecznej w przesłanej do naszej redakcji wiadomości podkreślają, iż wyniki finansowe kopalni za pierwszy kwartał oraz prognozy na kolejne miesiące budzą ogromne obawy.
Według związkowców sytuacja jest na tyle trudna, iż konieczne może być rozpoczęcie negocjacji dotyczących objęcia LW Bogdanka S.A. ustawą górniczą oraz przygotowania zabezpieczeń dla pracowników na wypadek redukcji wydobycia lub zatrudnienia.
Jak wskazano w przesłanym stanowisku, dotychczasowe narracje o przeczekaniu kryzysu czy dalszym rozwoju kopalni mają być – zdaniem protestujących – oderwane od realiów.
Zarzuty wobec zarządu
Związki zawodowe oskarżają zarząd spółki o niewywiązanie się z porozumienia płacowego na 2025 rok. Według ich wyliczeń pracownicy mieli otrzymać średnio o około 6 tys. zł mniej rocznie niż przewidywały wcześniejsze ustalenia.
Dodatkowo protestujący zarzucają władzom kopalni przerzucanie odpowiedzialności za niewykonanie planów produkcyjnych na załogę. Szczególnie ostro krytykowany jest prezes spółki, któremu związki zarzucają lekceważące podejście do pracowników oraz wypowiedzi obrażające górników.
Protest ma być dwuetapowy
Komitet Protestacyjny zapowiedział rozpoczęcie akcji protestacyjnej w dwóch etapach. Pierwszym krokiem ma być powstrzymanie się pracowników od dobrowolnej pracy w dni ustawowo wolne.
Jeśli działania te nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, związki planują przejście do kolejnego etapu – pełnego strajku w ramach sporu zbiorowego.
Obawy o przyszłość regionu
Ewentualne problemy Bogdanki to nie tylko kwestia samej kopalni, ale również szerokich konsekwencji gospodarczych dla regionu.
LW Bogdanka S.A. od lat pozostaje jednym z największych pracodawców we wschodniej Polsce, a sytuacja zakładu ma bezpośredni wpływ na tysiące rodzin.

2 godzin temu














