Wspominamy tych, którzy odeszli w minionym roku

tv28.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Wspominamy tych, którzy odeszli w minionym roku


Wspominamy osoby, które odeszły w ostatnim roku, ale pozostały w pamięci mieszkańców naszego regionu.

1 listopada 2025 roku zmarł ks. prałat Józef Waśniowski. Urodził się w 1947 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w 1971 roku. W 1982 roku został mianowany proboszczem, a także kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu. Funkcję tę pełnił do 2017 roku. Tam też pozostał jako rezydent.

Na początku listopada ubiegłego roku w wieku 74 lat zmarła Jadwiga Wrońska z domu Mordarska, nauczycielka muzyki w szkołach i przedszkolach w powiecie limanowskim oraz wychowawczyni kilku pokoleń młodzieży. Jadwiga Wrońska była uznaną wokalistką. Przez ostatnie 20 lat życia angażowała się w działalność organizacji religijnych. Była gorliwą czcicielką Najświętszego Sakramentu, wydając m.in dwie książeczki na ten temat.

26 listopada w Vasto we Włoszech w wieku 92 lat zmarł Remo Salvatorelli – przedsiębiorca, który część swojej działalności związał z Mszaną Dolną. Był właścicielem i wieloletnim prezesem firmy „Vastarredo” s.r.l, W 1993 roku założył na bazie bankrutującego tartaku w Mszanie Dolnej firmę „Refas”, której prezesem był nieprzerwanie ponad 20 lat. Przekazał Zespołowi Szkół Techniczno-Informatycznych zabytkową maszynę parową. Był pomysłodawcą groty Matki Bożej przy kaplicy w Łostówce.

W grudniu 2025 roku zmarł Franciszek Krzysztofiak, wybitny muzyk, regionalista, a także wiceprezes Gorczańskiego Oddziału Związku Podhalan im. Władysława Orkana w Gminie Niedźwiedź. Był nosicielem góralskiej tradycji i kultury, założycielem oraz kierownikiem licznych zespołów regionalnych, które przez lata kształtował i prowadził z pasją oraz oddaniem. Przyczyniał się do szerzenia i pielęgnowania kultury góralskiej. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Straconce.

W lutym 2026 roku, mając 80 lat, odeszła Barbara Kulig. W latach 1992 – 2002 pełniła funkcję radnej gminy Limanowa. Spoczęła na cmentarzu w Nowym Rybiu.

18 lutego gmina Limanowa poniosła kolejną stratę. W wieku 47 lat zmarł Marcin Matras. Przez wiele lat był związany zawodowo w Urzędem Gminy jako skarbnik i kierownik Wydziału Finansowego. Mieszkańcy obdarzyli go również zaufaniem, wybierając do Rady Powiatu Limanowskiego.

W lutym w Mszanie Dolnej pożegnano Elżbietę Magierską, która jako nauczycielka wychowywała pokolenia młodzieży. Od 2008 roku do połączenia z Zespołem Szkół Techniczno-Informatycznych pełniła funkcję dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Mszanie Dolnej. Elżbieta Magierska miała 66 lat.

Świat nauki utracił także prof. Józefę Kobylińską. Językoznawczyni, honorowa członkini Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego zmarła 24 lutego w wieku 97 lat. Pochodziła ze Słomki (dziś dzielnica Mszany Dolnej). Od 1948 r. związana była z Uniwersytetem Pedagogicznym im. KEN w Krakowie (wówczas Państwową Wyższa Szkołą Pedagogiczną). Stopień magistra zdobyła na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1952 r., stopień doktora nauk humanistycznych obroniła w 1964 r., adiunktem została w 1965 r., jako etatowy docent pracowała w latach 1971-1990. Z początkiem lat 90. XX w. uzyskała stopień doktora habilitowanego, profesorem nadzwyczajnym została w 1991 r., a profesorem zwyczajnym w 1998 r. Pracując na uczelni, pełniła funkcję dyrektora Instytutu Filologii Polskiej (1971-1978), dziekana Wydziału Humanistycznego (1987-1990). Była członkinią Komisji Językoznawczej Oddziału PAN w Krakowie, Polskiego Towarzystwa Językoznawczego, Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego oraz Związku Podhalan. Od 1965 r. związana była z oddziałem Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Mszanie Dolnej, w ramach którego zabierała głos w sprawach dotyczących lokalnej gwary góralskiej, dialektologii oraz stylistyki.

Pod koniec lutego druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Pogorzanach pożegnali druha Mieczysława Ziemiańskiego, który przez wiele lat aktywnie działał na rzecz jednostki. Pełnił funkcję naczelnika w latach 1988-2007. W dowód uznania za zasługi dla Ochotniczej Straży Pożarnej był wielokrotnie odznaczany wysokimi odznaczeniami strażackimi jak i państwowymi. Angażował się także w działania na rzecz rozwoju lokalnego sportu i kultury. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Szczyrzycu.

11 marca odszedł Stanisław Pachowicz – samorządowiec, który przez 13 lat funkcję wójta gminy Tymbark oraz należał do najbardziej rozpoznawalnych postaci życia publicznego w regionie limanowskim przełomu XX i XXI wieku. Urodził się w 1947 roku w Tymbarku. Ukończył studia na Akademii Rolniczej w Krakowie. W trakcie swojej drogi zawodowej odbył również staż w Stanach Zjednoczonych, gdzie zapoznawał się z nowoczesnymi metodami gospodarowania w rolnictwie i ogrodnictwie. W latach 1980–1981 był działaczem NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, a także członkiem innych organizacji społecznych. W latach 1985–1988 pełnił funkcję sołtysa wsi Tymbark, następnie w latach 1994–1997 był radnym gminy Tymbark. 10 kwietnia 1997 roku, po reorganizacji administracyjnej gminy, Stanisław Pachowicz został wybrany przez Radę Gminy na stanowisko wójta gminy Tymbark. W czasie jego kadencji gmina realizowała wiele znaczących inwestycji infrastrukturalnych i społecznych. Równolegle z działalnością samorządową angażował się w rozwój życia społecznego i sportowego. Przez wiele lat pełnił funkcję prezesa klubu sportowego „Harnaś” w Tymbarku, wspierając rozwój lokalnej piłki nożnej oraz aktywność sportową młodzieży. Za działalność społeczną i publiczną został uhonorowany licznymi odznaczeniami.

19 marca odszedł Marek Pankiewicz. Urodził się 1949 roku w Sowlinach. Po maturze w 1967 roku podjął studia w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Po uzyskaniu tytułu magistra inżyniera górnika podjął pracę w Klęczańskich Kamieniołomach Drogowych, gdzie pracował do 1992 roku. W uznaniu za wykonaną pracę otrzymywał nadania kolejnych honorowych, ministerialnych stopni górniczych. Marek Pankiewicz wziął udział w 1991 roku w kongresie założycielskim Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Po wypadku drogowym w 1992 roku przeszedł na rentę. Zakupił drewniany jacht typu Rambler konstrukcji Jacka Holta z 1955 roku. Po remoncie nazwał go „Behemot” i wodował w 1997 roku na Zalewie Solińskim. W 1998 roku wstąpił do Bieszczadzkiego Towarzystwa Żeglarskiego i bywał wielokrotnie wyróżniany na wielu regatach honorowymi pucharami. Po spełnieniu wymagań Polskiego Związku Żeglarskiego wydano mu patent sternika jachtowego, upoważniający do pełnienia funkcji oficerskich na jachtach morskich. Odbył wiele rejsów jachtami pełnomorskimi po morzach i oceanach. W 2011 roku rozpoczął współpracę z redakcją „Echa Limanowskiego”.

W kwietniu jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Łukowicy pożegnała zasłużonego druha – Antoniego Kozę, które był aktywnym działaczem, szczególnie zaangażowanym w budowę remizy. Przez ostatnie lata nosił tytuł honorowego członka jednostki.

5 maja w wieku 59 lat zmarła Elżbieta Curzydło, która z zaangażowaniem pracowała na rzecz społeczności Słopnic. Urodziła się w 1967 roku. Funkcję radnej gminy Słopnice pełniła nieprzerwanie od 2010 roku. Od 2018 roku była wiceprzewodniczącą Rady Gminy Słopnice, aktywnie działając w prezydium Komisji Oświaty, Kultury, Zdrowia i Opieki Społecznej. Jej praca samorządowa zawsze była przepełniona troską o drugiego człowieka, rozwój gminy oraz wspieranie rodzin i lokalnych inicjatyw. Była osobą niezwykle zasłużoną dla kultury regionalnej. Jako założycielka i wieloletnia kierownik zespołu regionalnego „Słopnicki Zbyrcok”, a wcześniej wieloletnia członkini zespołu „Słopniczanie”, z pasją pielęgnowała tradycje, dbając o ich przekazywanie kolejnym pokoleniom. Była również współzałożycielką i pierwszą prezes słopnickiego oddziału Związku Podhalan. Pracowała w komisjach gminnych oraz konkursowych w zakresie muzyki, tradycji i gwary, wnosząc w ich działalność swoją wiedzę, doświadczenie i pasję.

W maju społeczność gminy Limanowa pożegnała Józefa Niedbacha. Wieloletni radny zmarł w wieku 79 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Nowym Rybiu.

4 czerwca lokalną społeczność poruszyła informacja o wypadku lotniczym na zboczu góry Lubogoszcz. W tragicznym wydarzeniu śmierć poniósł Błażej Czarnecki – były siatkarz związany przez wiele lat z MKS Avią Świdnik.

Na początku lipca stratę poniosło Koło Gospodyń Wiejskich w Męcinie. Zmarła Grażyna Dudzik – wieloletnia aktywna i zasłużona działaczka tej organizacji. Miała 65 lat.

21 lipca w wieku 78 lat odeszła również Halina Piotrowska, która przez wiele lat pełniła funkcję przewodniczącej Koła Gospodyń Wiejskich w Kłodnem. Działaczka spoczęła na cmentarzu w Chomranicach.

25 lipca zmarł ks. Józef Nowak, któryod września 2021 roku pełnił posługę duszpasterską w parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Urodził się w 1961 roku w Nowym Sączu. Święcenia kapłańskie przyjął w maju 1987 roku. Pracował w wielu parafiach diecezji tarnowskiej. Ks. Józef Nowak każdą swoją homilię wygłoszoną przy ołtarzu z cudowną figurą Piety Limanowskiej kończył słowami: „Matko Boża Bolesna, prowadź nas dzisiaj do Jezusa. Amen”. Parafianie zapamiętali kapłana jako życzliwego i uśmiechniętego człowieka, który dla wszystkich miał dobre słowo. Ks. Józef Nowak spoczął w rodzinnej Żeleźnikowej koło Starego Sącza.

27 lipca zmarł Włodzimierz Węglarz – ceniony przedsiębiorca z Mszany Dolnej. Był współzałożycielem sklepów „Silla”, człowiekiem, który wraz z ukochaną małżonką oraz rodziną przez wiele lat z ogromnym zaangażowaniem budował firmę, dając pracę wielu mieszkańcom naszego regionu. Sklepy „Silla” stały się nie tylko rozpoznawalną marką, ale także symbolem rodzinnych wartości, uczciwości i szacunku do drugiego człowieka. Włodzimierz Węglarz pozostał w pamięci nie tylko jako przedsiębiorca, ale przede wszystkim jako wyjątkowy człowiek. Zawsze uśmiechnięty, pogodny, pełen życzliwości i dobrego humoru. Potrafił zatrzymać się, zamienić kilka słów, zażartować i sprawić, iż każdy czuł się zauważony. Dla wielu był przykładem tego, iż sukces można budować z pokorą, szacunkiem i otwartością na ludzi.

Ochotnicza Straż Pożarna w Mszanie Dolnej pod koniec lipca pożegnała druha Stanisława Rusnaka. Był on zasłużonym działaczem, a także honorowym członkiem jednostki.

5 sierpnia w wieku 95 lat zmarł Józef Jarosz – mieszkaniec Męciny, ostatni żyjący w naszym regionie Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Jego historia związana jest z tragicznymi wydarzeniami II wojny światowej. Jako młody chłopiec wraz ze swoją rodziną uczestniczył w ratowaniu osób narodowości żydowskiej, które znalazły schronienie w gospodarstwie rodziny Jaroszów w Stańkowej. Przez blisko dwa lata rodzina ukrywała 14 osób, każdego dnia ryzykując własnym życiem. Za tę niezwykłą odwagę i bezinteresowną pomoc rodzina Jaroszów została w 1990 roku uhonorowana przez Instytut Yad Vashem tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Historia Józefa Jarosza była nie tylko świadectwem tragicznych czasów wojny, ale przede wszystkim świadectwem człowieczeństwa, odwagi i solidarności z drugim człowiekiem. Jego postawa przypomina nam, iż choćby w najtrudniejszych momentach można zachować godność i odwagę, by stanąć po stronie życia. Dla mieszkańców Męciny i gminy Limanowa Józef Jarosz był szczególną postacią.

W sierpniu w wieku 67 lat odszedł Marian Janik – członek zespołu regionalnego „Słopniczanie”. Był serdecznym, skromnym i utalentowanym człowiekiem. Charakteryzował się barwną osobowością. W pamięci lokalnej społeczności został zapamiętany jako świetny gawędziarz, przewodnik pogrzebowy i kalwaryjski. Jego drzwi stały otworem dla wszystkich.

19 sierpnia zmarł ppor. Józef Kowalczyk – pochodzący z Lubomierza uczestnik walk pod Monte Cassino, ułan 12. Pułku Ułanów Podolskich. Miał 102 lata. O panu Józefie zrobiło się głośno, kiedy w 2018 roku starał się o potwierdzenie posiadania polskiego obywatelstwa w Urzędzie Miasta Mszana Dolna. Urzędnicy magistratu odnaleźli wpis będący podstawą do wydania aktu urodzenia. W naszym kraju był traktowany jak obcokrajowiec, a pobyt umożliwiała mu wiza. W Polsce mieszkał w domu rodzinnym przyjaciela poznanego w polskim klubie w Australii, Mateusza Otrębiaka. To on spełnił marzenie 94-latka o powrocie do kraju. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Orawce. A w ostatniej drodze towarzyszyli mu żołnierze oraz ci, dla których stał się rodziną i przyjacielem.

6 września na wieczną wartę w wieku 47 lat odszedł druh Ochotniczej Straży Pożarnej w Limanowej – Michał Wójcik. – Był częścią naszej strażackiej rodziny, a choć życie każdego z nas prowadzi różnymi drogami, są ludzie, których spotykamy na swojej drodze i którzy pozostają częścią naszych wspomnień. Michał był dla nas nie tylko druhem, ale także kolegą, z którym mogliśmy porozmawiać, pośmiać się i po prostu spędzić razem czas. Jego odejście przyszło zdecydowanie zbyt wcześnie, pozostawiając po sobie smutek z którym trudno się pogodzić a jeszcze trudniej przyjąć do wiadomości, iż nie będzie już kolejnych spotkań, rozmów i zwyczajnych chwil, których znaczenie tak często dostrzegamy dopiero wtedy, gdy stają się wspomnieniami – napisali koledzy z jednostki.

9 września kolejna strata dotknęła społeczność Słopnic. Zmarł Wiesław Curzydło, działacz społecznym samorządowiec i członek zespołów regionalnych. Urodził się w 1958 roku. Przez wiele lat z oddaniem służył mieszkańcom, najpierw jako radny we wspólnej gminie Tymbark, a następnie jako inicjator i współtwórca licznych lokalnych przedsięwzięć w samodzielnej już gminie Słopnice. Był współzałożycielem orkiestry „Wiolin”, a przez kolejne lata aktywnie współtworzył jej działalność, będąc dla muzyków nauczycielem, autorytetem i przyjacielem. Aktywnie działał w zespole „Słopniczanie”, a następnie „Słopnicki Zbyrcok”. Z pasją pielęgnował rodzime tradycje i troszczył się o ich przekazywanie kolejnym pokoleniom. Swoim talentem muzycznym, umiejętnością gry na instrumentach, wiedzą i doświadczeniem przez wiele lat wspierał również działalność dziecięcego zespołu „Mali Słopniczanie”. Był także współzałożycielem i wiceprezesem słopnickiego oddziału Związku Podhalan. Działał aktywnie na rzecz kultywowania góralskich tradycji, ochrony regionalnego dziedzictwa oraz integracji mieszkańców.

Październik rozpoczął się smutną informacją dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Wysokiem. W wieku 91 lat zmarł druh Józef Hanzel, współzałożyciel tej jednostki. – Jego oddanie, zaangażowanie i wkład w budowanie naszej strażackiej wspólnoty na zawsze pozostaną w naszej pamięci – napisali druhowie z Wysokiego. Józef Hanzel spoczął na cmentarzu w Kaninie.

4 października w wieku 74 lat odszedł ks. Kazimierz Basista, emerytowany proboszcz parafii pod wezwaniem Znalezienia Krzyża Świętego w Nowym Rybiu. Nowe Rybie. Urodził się w 1952 roku. Egzamin dojrzałości złożył w 1973 roku w Gorlicach. Święcenia kapłańskie przyjął w 1979 roku w Tarnowie. Jako wikariusz pracował w parafiach: Jodłowa, Tarnów – Mościce, Przecław, Jastrzębia i Nowe Rybie od 1992 roku. W 1993 roku został mianowany proboszczem tej parafii i urząd pełnił do 2017 roku, a następnie pozostał tam w charakterze rezydenta. Ponadto sprawował funkcje wicenotariusza do spraw łączności internetowej w dekanacie Tymbark oraz wicedziekana dekanatu Tymbark. W dowód wyróżnienia za gorliwie pełnioną posługę kapłańską otrzymał w 1994 roku diecezjalne odznaczenie „Expositorium Canonicale”, a w 1996 roku diecezjalny przywilej „Rochetto et Mantoletto”.

12 października w wieku 85 lat zmarł druh Kazimierz Nowak – zasłużony strażak, wieloletni członek oraz jeden z założycieli Ochotniczej Straży Pożarnej w Słopnicach Górnych. Należał do pokolenia ludzi, którzy swoją pracą, poświęceniem i zaangażowaniem tworzyli fundamenty jednostki i przekazywali tradycje kolejnym pokoleniom.

Ostatni tydzień października przyniósł wiadomość o śmierci Wiesława Pałki – wieloletniego członka zarządu MKS Limanovia, byłego zawodnika i człowieka całym sercem oddanego temu klubowi. Przez lata wspierał działalność klubu, pomagał w organizacji i obsłudze meczów, a także był obecny na każdym spotkaniu. – Zawsze mogliśmy liczyć na jego zaangażowanie, życzliwość i bezinteresowną pomoc. Odszedł człowiek, który na trwałe zapisał się w historii i życiu naszej klubowej społeczności. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci – napisano w mediach społecznościowych MKS Limanovii.

Idź do oryginalnego materiału