Wspomnienia pontyfikatu Jana Pawła II

22 godzin temu
Fot. gov.pl

To były dwa niezwykłe spotkania z Janem Pawłem II. Dziś mija 20 lat od jego śmierci i te wspomnienia wracają zdecydowanie mocniej.

– Podobnie jak wiele osób widziałem papieża podczas pielgrzymek, oglądałem relacje z podróży apostolskich. Ale dwa momenty zapamiętałem szczególnie – przyznaje ks. Zbigniew Bienkiewicz. Co interesujące każdy z nich był lub miał być na swój sposób pierwszym spotkaniem z Ojcem Świętym podkreśla proboszcz parafii św. Karola Boromeusza na opolskich Chabrach.

– Ale dwa momenty zapamiętałem szczególnie – przyznaje ks. Zbigniew Bienkiewicz. – Co ciekawe, każdy z nich był lub miał być na swój sposób pierwszym spotkaniem z Ojcem Świętym. Najpierw był rok 1983 i Góra św. Anny. Byłem wtedy ministrantem, a ponieważ postanowiono z nas zrobić coś na kształt żywopłotu, choć od JP II dzieliło mnie prawdopodobnie kilkadziesiąt metrów, tak naprawdę nic mnie od niego nie oddzielało i dla mnie był to pierwszy bezpośredni kontakt z papieżem – potwierdza ks. Zbigniew Bienkiewicz.

Było też drugie spotkanie.

– Tak je nazywam, choć nie mogliśmy się widzieć wzajemnie. W lutym 2005, wraz z drugim księdzem pojechaliśmy do Watykanu, między innymi na spotkanie z papieżem w czasie liturgii. Kiedy przylecieliśmy dowiedzieliśmy się, iż JP II trafił do szpitala. Pojechaliśmy tam i razem. Na miejscu okazało się, iż trwa zabieg tracheotomii. Było mnóstwo dziennikarzy relacjonujących to, co się działo. My we dwóch z boku odmawialiśmy różaniec w jego intencji, czując wyraźnie obecność papieża, który był kilka pięter nad nami – wspomina ks. Zbigniew Bienkiewicz

Licząc ile razy i w jakich okolicznościach świętego już dziś Jana Pawła II spotkaliśmy czy słuchaliśmy, warto sobie odpowiedzieć na pytanie, na ile go posłuchaliśmy.

****************************

Mogła nagrywać całe spotkania ale nie mogła pytać papieża. Nie wytrzymała, zapytała. Nasza redakcyjna koleżanka Danuta Starzec miała okazję spotkać się z JP II podczas prywatnej audiencji. Audiencji, która była elementem programu pielgrzymki żołnierzy AK zorganizowanej przez Eugeniusza Mroza, gimnazjalnego kolegę Karola Wojtyły. Materialną pamiątką ze spotkania jest nie tylko reportaż ale także kilka zdjęć. Jedno szczególnie cenne.

– To na którym trzymam papieża za rękę i jednocześnie oczywiście nagrywam – wspomina Danuta Starzec. – Charakterystyczne i niezwykłe jednocześnie pokazujące się z każdej strony ręce. Każda chce dotknąć Ojca świętego, uścisnąć, czy zostać uściśniętą. Gdy przyjeżdżają do mnie wnuczęta, oglądają zdjęcia i nagle mówią wow! Babciu, ty się spotkałaś z papieżem! Wtedy opowiadam im o tym wydarzeniu – dodaje.

autor: Sebastian Pec

Idź do oryginalnego materiału