Wstrzymana rekrutacja w kilku płockich przedszkolach. Odpowiedź wojewody może zaskoczyć

2 godzin temu

Na kilka dni przed rozpoczęciem rekrutacji do przedszkoli, wiceprezydent Łukasz Jankowski potwierdził, iż miasto nie planuje w tym roku utworzyć oddziałów trzylatków w MP nr 10, 14 i 19. Dodatkowo w przedszkolach nr 8, 9 i 10 najmłodsza grupa zostanie dołączona do czterolatków.

Decyzja wywołała stanowczy sprzeciw wśród wielu rodziców. Po burzliwej dyskusji podczas sesji rady miasta, o pomoc poprosili posłów. W sprawę szczególnie zaangażowała się Marcelina Zawisza (Razem) oraz Wioletta Kulpa (Prawo i Sprawiedliwość).

Wioletta Kulpa: "Prezydent złamał prawo"

W związku ze wstrzymaniem naboru i planem połączenia grup, poseł poruszyła kwestię ustalania miejsc dla dzieci w poszczególnych przedszkolach. Interwencję skierowała bezpośrednio do urzędu miasta.

- Oczywiście przypominam, iż nie ma żadnego dokumentu, z którego by wynikało dlaczego prezydent wstrzymał rekrutację. Wymyślił sobie w swojej główce, iż taką decyzję podejmie, nie wiem dlaczego akurat tych przedszkoli nie lubi. Tu również - podobnie jak w przypadku dalszych losów pracowników z likwidowanych placówek - mamy do czynienia ze zwalaniem całej winy na dyrektorów - tłumaczy Kulpa.

O sprawie poinformowała też Ministerstwo Edukacji. Odpowiedź Katarzyny Lubnauer miała być jednoznaczna.

- Jasno wskazuje, iż pan prezydent złamał prawo ponieważ wstrzymanie rekrutacji może nastąpić tylko w momencie, gdy powołujemy się na art. 89 ustawy Prawo Oświatowe, czyli kiedy mówimy o wygaszeniu i w konsekwencji likwidacji placówki. Teraz pozostaje pytanie, czy będzie na tyle odważny i odpowiedzialny, iż przyzna się do tego błędu czy zachowa się po tchórzowsku - dodała.

Jest odpowiedź wojewody. Tłumaczenie może zaskoczyć

Pod koniec marca pisaliśmy również o piśmie z prośbą o interwencję, które do wojewody mazowieckiego skierowała Marcelina Zawisza z partii Razem.

https://portalplock.pl/wiadomosci/kilka-skarg-na-prezydenta-i-protest-ploccy-rodzice-dalej-walcza/FkE62nkxcySnLuArb6E5

Po kilku tygodniach otrzymała odpowiedź.

- Okazuje się, iż miasto faktycznie wyłączyło rekrutację bez podstawy prawnej, ale nie podlega to kontroli wojewody, bo sprawa ma charakter techniczny. Wojewoda nie domagał się informacji kto wydał zarządzenie wyłączenia przedszkola z systemu rekrutacji do grupy trzylatków. Wyłączyli to wyłączyli po co drążyć temat - cytuje posłanka.

W piśmie zawarto też informację, iż skoro zmiana statusu placówki w systemie elektronicznym nastąpiła "w drodze czynności o charakterze technicznym", to nie podlega nadzorowi ani kontroli wojewody.

- Muszę powiedzieć, iż przedstawiciele partii, które tak płakały nad praworządnością kolejny raz pięknie pokazują, gdzie mają prawo - podsumowała Zawisza.

Przypomnijmy - w najbliższą sobotę (11 kwietnia) o godz. 12:00 rodzice zapraszają na protest w obronie Miejskiego Przedszkola nr 14. Start przed bramą placówki przy ul. Miodowej 8/1.

Idź do oryginalnego materiału