Wybudowali most – pobojowisko zostało

1 godzina temu
Zdjęcie: most


Betonowe płyty ażurowe, których zadaniem była ochrona brzegów Kanału Ulgi i filarów mostu leżą porozrzucane, zarośnięte chwastami czekają aż przyjdzie większa woda i posprząta.

Nowy most nad Bobrem w Lwówku Śląskim jest już gotowy. Przeprawa powstała w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowego mostu kamiennego i przejęła ruch samochodowy. Stary, zabytkowy, kamienny most służy dziś jako przeprawa dla pieszych. Sama budowa była częścią większej inwestycji obejmującej także drogi dojazdowe, odwodnienie, oświetlenie oraz prace przy infrastrukturze i zabezpieczeniach przeciwpowodziowych. Inwestycja kosztowała blisko 18,8 mln zł. Roboty rozpoczęły się w marcu 2025 roku, a zakończyły się pod koniec września 2026 roku.

W trakcie trwania prac nikt nie zwracał uwagi na walające się w Kanale Ulgi ażurowe płyty betonowe, których zadaniem była ochrona brzegów kanału przed wielką wodą. W ich pobliżu usypana była droga dojazdowa umożliwiająca wykonawcy robót dojazd ciężkim sprzętem do powstającego mostu. Jednak te prace zakończyły się już miesiące temu. Zniknęła droga techniczna. Ale płyty pozostały rozrzucone na brzegach.

To warto zaznaczyć, iż kanał jest elementem systemu przeciwpowodziowego Lwówka Śląskiego. Ma 360 metrów długości i powstał w latach 2009–2013 wraz z wałami przeciwpowodziowymi. Całe przedsięwzięcie kosztowało wówczas ponad 44 mln zł. Od chwili powstania kanał niejednokrotnie odgrywał znaczącą rolę w ochronie przeciwpowodziowej miasta.

Jednak w 2024 roku, podczas wrześniowej powodzi okazał się on niewystarczający. Wówczas część Lwówka Śląskiego znalazła się pod wodą. I to wówczas też doszło do naruszenia konstrukcji stojącego nad tym kanałem mostu. Jeden z jego filarów został podmyty. W wyniku naruszenia konstrukcji zapadła się część chodnika. Na szczęście uszkodzenia nie okazały się na tyle poważne, jak niektórzy początkowo sądzili i w miarę gwałtownie udało się przywrócić obiekt do użytku.

Dziś most nad Kanałem Ulgi jest w pełni sprawny. Most nad przebiegającą tuż obok rzeką Bóbr został wybudowany. I można by było popaść w zachwyt, gdyby nie obraz, jaki pozostał na brzegach kanału w miejscu prowadzonych robót.

Betonowe płyty, które wcześniej zabezpieczały skarpy, zostały zdemontowane i spoczywają w zaroślach, porozrzucane wzdłuż kanału. I wcale nie chodzi tu wyłącznie o ten element wizerunkowy – aczkolwiek Lwówek Śląski i jego mieszkańcy bez wątpienia zasługują na to, by było czysto i schludnie. Ważniejszy jest jednak ten element bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.

Rzeka Bóbr niejednokrotnie pokazała swoje drugie oblicze. Na co dzień spokojny nurt w ciągu kilkunastu godzin potrafi zmienić się w rwącą wodę, która niszczy wszystko, co napotka na drodze. Co więcej, w naszym podgórskim terenie wcale nie trzeba wielkiej ulewy, jak to maiło miejsce w 2024 roku. Wystarczy silny punktowy opad, by lokalne potoki sprowadziły z wyższych partii terenu olbrzymie partie wody, która bez większego problemu poradzi sobie z uporządkowaniem tego zaniedbanego i chyba zapomnianego miejsca.

Przeniesienie tych płyt w inne, bardziej dogodne miejsce nie będzie wielkiej wodzie sprawiało problemów, tak samo jak podmycie dna i brzegów kanału oraz podpór mostu. Pytanie; czy naprawdę tego chcemy wydaje się w tym momencie być retorycznym, aczkolwiek patrząc, na to, co się dzieje w tej sprawie, w tym momencie jest jedynym zasadnym.

Na myśl przychodzi nam tu wielki wieszcz, który zdaje się, iż już wieki temu przewidział, to, co może się zadziać w Lwówku Śląskim.

Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”;
Lecz jeżeli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
– pisał Jan Kochanowski.

[See image gallery at lwowecki.info]
Idź do oryginalnego materiału