NETLAND MKS Kalisz pokonał MMTS Kwidzyn i będzie walczyć o piąte miejsce na koniec tego sezonu ORLEN Superligi Mężczyzn. W pierwszych 20 minutach sobotniego spotkania rozegranego przez Kaliskich szczypiornistów na wyjeździe gra była bardzo wyrówna i chociaż podopieczni Rafała Kuptela kilka razy wychodzili na prowadzenie, to gospodarze ich doganiali. O wyniku tej części spotkania zdecydowało ostatnie pięć minut, w których Kwidzyn nie istniał w ofensywie i zdobył tylko jedną bramkę przy kilku celnych trafieniach MKS-u autorstwa Jakuba Morynia i Dawida Molskiego. W ten sposób na tablicy do przery było 20:15 dla Kalisza. Po powrocie na boisko gospodarze zdobyli dwie bramki, co rozbudziło ich nadzieję, ale w kolejnych minutach zanotowali zastój wykorzystany przez rozpędzonych Kaliszan, którzy kontrolowali sytuację na bosku oraz przewagę z pierwszej połowy kończąc spotkanie wynikiem 35:28.

„Mieliśmy rachunki do wyrównania z Kwidzynem za przegrany mecz w walce o szóste miejsce po fazie zasadniczej. I je wyrównaliśmy, a mecz od 15 minuty pod naszą kontrolą z utrzymywaną przewagą pięciu do sześciu bramek. To dało nam spokój, ale generalnie to był mecz walki" -powiedział radiuCENTRUM Tomasz Kołodziejczyk z NETLAND MKS Kalisz.
na fot.: Jakub Moryń w czasie jednej z akcji w meczu
Wygrana w Kwidzynie dała piłkarzom ręcznym NETLAND MKS Kalisz możliwość gry o piąte miejsce. Zagrają o nie na wyjeździe, a ich przeciwnikami będzie Chrobry Głogów.
Autor:

















