W minioną sobotę rozstrzygnęło się, iż Korona Piaski w kolejnym sezonie będzie rywalizować na boiskach piątej ligi. Dlatego środowy mecz z Polonią Golina był o przysłowiową „pietruszkę”. Goście przed pierwszym gwizdkiem byli praktycznie pewni, iż zajmą w okresie 2025/2026 czwarte miejsce.
Piłkarze Korony Piaski długo skutecznie się bronili w meczu z Polonią Golina
Mecz z Polonią Golina Korona Piaski rozegrała już w środę. Od pierwszych minut dało się zauważyć, iż taktyka drużyny Piotra Garbarka będzie skupiała się na defensywie. Trzeba oddać zawodnikom Korony, iż przez ponad dziewięćdziesiąt minut robili to skutecznie. Na palcach jednej ręki można było policzyć groźne akcje przyjezdnych. W pierwszej połowie najbliższy zdobycia gola był Kacper Andrzejewski, jednak Volodymyr Hapon popisał się skuteczną interwencją. Po zmianie stron przewaga optyczna gości wzrosła, ale w żaden sposób nie przekładało się to na sytuacje pod bramką Korony Piaski.
Korona Piaski miała „piłkę meczową” w pojedynku z Polonią Golina
W drugiej części meczu piłkarze Korony Piaski z trudem przenosili ciężar gry na połowę przeciwnika. Akcje ofensywne gospodarzy ożywiły się w końcówce meczu. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry gospodarze mieli „piłkę meczową”. Niestety piłkę zmierzającą do bramki po strzale Patricka Djona zatrzymał obrońca. Niewykorzystana sytuacja zemściła się. Tuż przed końcem meczu goście wywalczyli rzut wolny, po którym piłka znalazła się w bramce Korony Piaski.
- Ten mecz wyglądał, jak cała nasza runda. Jesteśmy blisko, ale jednak bardzo daleko. W drugiej połowie Golina więcej była na naszej połowie, ale to było pod naszą kontrolą. Pierwsza połowa wyrównana na pewno. Znowu o wszystkim zdecydowały detale. To są detale pod nazwą umiejętności. Są takie, a nie inne. Na pewno nasza zdobycz punktowa nie odzwierciedla tego co działo się na boisku w tej rundzie. Jako trener wykrzesałem z chłopaków 110%. Tak naprawdę nikt nie miał wielkiej przewagi, nie zmiażdżył nas w tej rundzie. Nie jestem w stanie przez trzy miesiące nauczyć zawodników więcej. Przychodząc tutaj, miałem trochę inne wyobrażenie na temat jednego, drugiego czy trzeciego zawodnika. Uważam, iż receptę na temat tego wszystkiego znaleźliśmy, ale z tego co wiem, prezes ma już inne plany – podsumował trener Korony Piaski Piotr Garbarek.
W niedzielę derby Kania Gostyń – Korona Piaski
Do końca sezonu w czwartej lidze pozostały już tylko dwie kolejki. Już w najbliższą niedzielę w Gostyniu miejscowa Kania podejmować będzie Koronę Piaski.
- Nie wiem jaką kadrą będę dysponował w niedzielę. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Praktycznie każdy zawodnik gra z jakąś dolegliwością. U niektórych są już to bardzo uciążliwe dolegliwości. Pojedziemy na Kanię zagrać dobry mecz. To są derby. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i podziękować tym kibicom, którzy byli z nami na dobre i na złe, a tacy byli. Gdybym wiedział, iż będę dysponował całą kadrą, to bym się tego pojedynku nie bał. Uważam, iż jak przekażę swoją więdzę, jaką mam na temat Kani Gostyń i dysponowałbym pełną kadrą, to zagralibyśmy jak równy z równym - stwierdził Piotr Garbarek.
Mecz rozpocznie się o godz. 17.00.
https://gostynska.pl/sport/nie-takiego-zakonczenia-spodziewali-sie-kibice-krobianki/bQboMW5xFSAsrI1i41ypKorona Piaski – Polonia Golina 0 : 1 (0 : 0)
0 : 1 – (90+5’)
Korona: Hapon – Krawiec, Jurkiewicz, Nazarov (51’ Djon), Mikołajczak, Kordus (77’ Shimizu), Kowal, Fogt, Budzyń (71’ Jędryczka), Skrzypczak, Ćwikliński (80’ Jumaboev)
















