Ulica Żwirki i Wigury od ronda Kaczorowskiego do skrzyżowania z ul. New Britain na co dzień jest cichą, osiedlową uliczką. Problem pojawia się w porannych godzinach szczytu, gdy rodzice dowożą dzieci do Publicznej Szkoły Podstawowej im. Ireny Szewińskiej, a uczniowie pędzą na lekcje pieszo, rowerami i hulajnogami. Ulica Żwirki i Wigury od lat aż prosi się o remont, więc co do potrzeby zmian nikt nie ma wątpliwości. Batalia toczy się o to, jak te zmiany zostaną przeprowadzone.
Miało być maksymalnie dwa drzewa. Będzie pogrom?
- O planowanej modernizacji drogi wiedzieliśmy od dawna. Nie mieliśmy jednak wiedzy, iż miasto zleciło już przygotowanie konkretnego projektu. O szczegółach dowiedzieliśmy się dopiero podczas zebrania z mieszkańcami, które odbyło się 12 listopada ubiegłego roku. Przedstawiono nam wówczas plan przebudowy i okazało się, iż pierwotne założenie – przewidujące równomierne zajęcie terenu po obu stronach ulicy – zostało z










