O około 15 proc. w ciągu ostatnich 10 lat w województwie świętokrzyskim wzrosła liczba osób, które zachorowały na nowotwór krwi.
Profesor Marcin Pasiarski, kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Świętokrzyskim Centrum Onkologii informuje, iż wzrost liczby pacjentów z nowotworami krwi, czyli chorych na białaczkę, szpiczaka, czy chłoniaka wynika m.in ze skuteczniejszych metod ich wykrywania i leczenia.
– Do tej pory te nowotwory były spotykane u osób starszych. Teraz coraz częściej zapadają na nie osoby młode. Wynika to ze zmiany stylu życia, środowiska, w którym żyjemy, ale także z narażenia na infekcje i przewlekłe zapalenia.
Objawem nowotworu krwi może być gwałtowne osłabienie, zawroty głowy, trudności w koncentracji.
– Inne objawy, to krwawienia, gwałtownie nasilające się infekcje. To są symptomy trudne do przeoczenia i trzeba się natychmiast zgłosić do lekarza. Natomiast w chorobach bardziej podstępnych, które rozwijają się powoli, objawem jest powolna utrata masy ciała. Mówimy tu o utracie 10 proc. masy ciała w okresie od 2 do 6 miesięcy. Innym objawem są nocne poty, które powodują, iż musimy wstawać i przebierać się, bo to pocenie jest bardzo intensywne – dodał prof. Marcin Pasiarski.
Objawem nowotworu krwi jest także gorączka trwająca ponad dwa tygodnie, która nie ma żadnego uzasadnienia.
W Polsce co 34 minuty rozpoznawany jest nowotwór krwi. Rocznie to ok. 15,6 tys. nowych przypadków, co oznacza 43 diagnozy dziennie.



1 godzina temu













