Z Maroka przez Ibizę i Majorkę do Mszany Dolnej. Wyprawa „Polonezem na koniec świata” zakończona sukcesem

tv28.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Z Maroka przez Ibizę i Majorkę do Mszany Dolnej. Wyprawa „Polonezem na koniec świata” zakończona sukcesem


12 lipca o godzinie 3:57 załoga z Mszany Dolnej „Polonezem na koniec świata” przekroczyła granice swojego miasta, szczęśliwie kończąc piątą wyprawę w ramach charytatywnego rajdu „Złombol”.

Przez 16 dni Paulina Żakieta i Adrian Wacławik pokonali prawie 7000 kilometrów. Trasa prowadziła przez 2 kontynenty, 8 państw i 2 wyspy, a ich wysłużony Polonez Truck udowodnił, iż niestraszne mu nie tylko drogi, ale i morze. Załoga skorzystała z 5 przepraw promowych, pokonując drogą morską około 1200 kilometrów, czyli 656 mil morskich. Jak żartują uczestnicy, Polonez oficjalnie został marynarzem.

Wyprawa rozpoczęła się 27 czerwca w Chorzowie, skąd wystartowała jubileuszowa, 20. edycja rajdu „Złombol”. To wyjątkowa inicjatywa, która od 2007 roku łączy pasję do motoryzacji z pomaganiem. Warunkiem udziału jest zebranie środków na rzecz dzieci z domów dziecka w Polsce. W tym roku pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na wsparcie zdrowia psychicznego dzieci oraz organizację wakacyjnych wyjazdów.

Tegoroczna trasa miała prowadzić do Ras El Ma w Maroku, jednak na miejscu pojawiły się problemy organizacyjne po stronie marokańskiej, przez co finał rajdu nie przebiegł zgodnie z pierwotnymi założeniami. Mimo tych przeciwności uczestnicy bezpiecznie zrealizowali swoją wyprawę i wrócili do kraju. Powrót postanowili urozmaicić, wybierając inną drogę niż w stronę Maroka. Dzięki temu Polonez odwiedził również Ibizę i Majorkę, dopisując do swojej historii kolejne wyjątkowe miejsca i przeprawy.

Załoga podkreśla, iż ten wyjazd nie byłby możliwy bez ogromnego wsparcia darczyńców, rodziny, przyjaciół oraz wszystkich osób, które kibicowały im od początku przygotowań aż do szczęśliwego powrotu.

– Dziękujemy każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do naszej zbiórki, wspierał nas dobrym słowem, bezpośrednią pomocą w trasie, pomagał w przygotowaniach i śledził nasze relacje z trasy. To dzięki Wam mogliśmy przeżyć kolejną niesamowitą przygodę i jednocześnie pomóc dzieciom z domów dziecka. Najważniejsze, iż wszyscy bezpiecznie wróciliśmy do domu. Do zobaczenia na kolejnych trasach! – informują Paulina i Adrian.

źródło: uczestnicy wyprawy; oprac. MAG

fot. uczestnicy wyprawy

Idź do oryginalnego materiału