Z nożem na sąsiada. Senior centymetry od śmierci

18 godzin temu

Wracamy do sprawy ataku, do którego doszło pod koniec czerwca w Pawłowie (gm. Rejowiec Fabryczny). 36-letni mieszkaniec tej miejscowości ugodził nożem swojego 80-letniego sąsiada. Pokrzywdzony z obrażeniami trafił do szpitala. Napastnik usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu w warunkach recydywy i najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Do zdarzenia doszło 27 czerwca br., we wczesnych godzinach popołudniowych. Zespół Ratownictwa Medycznego został wezwany do 80-letniego mieszkańca Pawłowa. Pomoc wezwał sąsiad, do którego ranny mężczyzna zdołał uciec po ataku.

Jak ustalili policjanci, sprawcą był 36-letni mieszkaniec tej samej miejscowości. Początkowo pojawiały się informacje, iż obaj mężczyźni spożywali alkohol. Rodzina pokrzywdzonego stanowczo temu zaprzecza.

– Zdarzało się, iż ojciec wypił coś z sąsiadem, ale tego dnia nie. Sąsiad przyszedł do niego jak wiele razy wcześniej. Nic nie zapowiadało tragedii – mówi syn 80-latka.

Z jego relacji wynika, iż 36-latek pojawił się tego dnia na posesji seniora. Wcześniej młodszy mężczyzna miał być badany przez ratowników medycznych i otrzymał zastrzyk. Mimo tego pił alkohol. W pewnym momencie, będąc na posesji seniora, w tzw. letniej kuchni, sięgnął do szuflady po największy nóż.

– Wiedział, gdzie ojciec trzyma noże, bo w tej samej szufladzie były zapałki, z których sąsiad często korzystał. Nagle zaatakował. Ojciec zasłonił się rękami. Gdyby cios trafił w szyję albo brzuch, pewnie nie udałoby się go uratować – opowiada syn poszkodowanego.

Ostrze rozcięło rękę seniora w okolicy łokcia, uszkadzając żyły i tętnicę. Ranny zdołał uciec do sąsiada, który natychmiast wezwał pomoc. Mężczyzna stracił dużo krwi. Najpierw trafił do szpitala w Zamościu, gdzie przeszedł operację, a w tej chwili dochodzi do zdrowia w szpitalu w Chełmie.

Według świadków po ataku 36-latek spokojnie wrócił na swoją posesję z piwem w ręku. Miał jeszcze przeprosić rannego i tłumaczyć, iż nie chciał skrzywdzić właśnie jego.

– Twierdził, iż obok ojca stał ktoś inny. To nie była pierwsza sytuacja, w której sąsiad widział rzeczy, których nie ma – mówi syn poszkodowanego.

Mieszkańcy Pawłowa przyznają, iż zachowanie 36-latka od dłuższego czasu budziło ich niepokój. Mężczyzna miał opowiadać m.in., iż ktoś z Rejowca Fabrycznego chce zrobić mu krzywdę, a jego zachowanie bywało nieprzewidywalne. Zdarzało się, iż bez zapowiedzi wchodził na cudze posesje lub do domów.

Bezpośrednio po zdarzeniu 36-latek został przewieziony do szpitala na obserwację z uwagi na swoje nieracjonalne zachowanie. Następnie trafił do policyjnego aresztu. W ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy w Krasnymstawie zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie potwierdziła, iż mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu z art. 157 par. 1 Kodeksu karnego. Odpowie za ten czyn w warunkach recydywy, co może mieć wpływ na wymiar kary. (red)

Idź do oryginalnego materiału