Od 2 listopada podróż pociągiem POLREGIO z Opola do Nysy kosztuje 15 zł zamiast 20,50 zł. Bilet miesięczny potaniał z 398 do 319 zł. To kolejna trasa objęta „Biletem dobrych relacji” i konkretna oszczędność dla tych, którzy koleją dojeżdżają do pracy, szkoły czy lekarza. Oferta obowiązuje do 12 grudnia 2026 roku.
Kolej może zachęcać pasażerów odnowionymi torami, wygodą i obietnicą spokojniejszej podróży. Ale prędzej czy później pada pytanie: ile kosztuje bilet? Szczególnie wtedy, gdy trzeba go kupować regularnie, a domowy budżet ma swoje granice. Na trasie Opole – Nysa odpowiedź jest od dzisiaj przyjemniejsza dla portfela. Bilet jednorazowy normalny potaniał o 5,50 zł, czyli o blisko 27 procent. Podróż w obie strony oznacza wydatek 30 zł zamiast 41 zł. Jedenaście złotych zostaje w kieszeni.
Jeszcze wyraźniej zmianę odczują osoby korzystające z biletu miesięcznego. Nowa cena to 319 zł, o 79 zł mniej niż dotychczas. Dla kogoś, kto codziennie dojeżdża do pracy, to nie jest drobny rabat, który ginie przy pierwszych zakupach.
– W związku z zakończeniem prac modernizacyjnych na linii kolejowej Opole Główne – Nysa wprowadzamy także „Bilet dobrych relacji” na tym odcinku oraz dodatkowo rozszerzamy funkcjonowanie o bilety miesięczne na tej relacji – informuje Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa opolskiego.
Sam pomysł jest prosty: samorząd województwa ustala maksymalną cenę normalnego biletu jednorazowego na wskazanej trasie. „Bilet dobrych relacji” pojawił się w grudniu 2025 roku na połączeniach Opola z Brzegiem, Strzelcami Opolskimi i Kędzierzynem-Koźlem, gdzie regionalny przewoźnik konkuruje o pasażerów także z PKP Intercity. Później dołączył Kluczbork, teraz Nysa.
Na trasie z Opola do Brzegu cena wynosi 13 zł zamiast wcześniejszych 16,20 zł. Do Strzelec Opolskich można pojechać za 12 zł zamiast 14,70 zł, do Kędzierzyna-Koźla za 15 zł zamiast 18,20 zł, a do Kluczborka za 13 zł zamiast 18,20 zł.
Z doświadczeń na tej ostatniej trasie zarząd województwa wyciąga zachęcające wnioski. Według przekazanych danych liczba podróżnych wzrosła z 6 tysięcy do 10 tysięcy w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. To wzrost o około dwie trzecie. Samo zestawienie nie rozstrzyga, jaka część tego wyniku jest zasługą ceny, ale daje powód, by podobną ofertę sprawdzić również na innych połączeniach. Bo pasażera najłatwiej przekonać wtedy, gdy deklaracje spotykają się z codziennym rachunkiem. Odnowiona linia jest potrzebna, ale dopiero przystępny bilet pozwala częściej z niej korzystać. Zwłaszcza osobom, dla których dojazd nie jest okazjonalną wycieczką, tylko stałą pozycją w miesięcznych wydatkach.
Na razie tańsze podróżowanie ma wyraźnie określony termin. „Bilet dobrych relacji” na wszystkich objętych ofertą trasach obowiązuje do 12 grudnia 2026 roku, czyli do końca obecnego rozkładu jazdy. Zachowane są ulgi ustawowe. Pasażerom pozostaje więc korzystać i wypatrywać informacji, czy dobre relacje przetrwają również zmianę rozkładu.
















