Zaatakował pasażerów innego samochodu i odjechał. Groźne zdarzenie w Warszawie

1 godzina temu

Kierowca Porsche zaatakował troje seniorów, pasażerów Toyoty. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, nie wszczęto jednak poszukiwań sprawcy. Dlaczego? O to pytamy rzeczniczkę komendy rejonowej policji.

– Jak ustalono na miejscu, mogło dojść do naruszenia nietykalności cielesnej osób. W związku z tym pasażerowie Toyoty zostali poinformowani o możliwości dochodzenia sprawiedliwości w sądzie. Dotychczas nie dotarło do nas zawiadomienie, więc w tej chwili nie będą podejmowane czynności w tej sprawie – wyjaśnia Marta Haberska.

Miał mieć broń w samochodzie

Według profilu, który zamieścił nagranie pochodzące od świadka, mężczyzna miał mieć w aucie pistolet oraz nóż.

– Policjanci zapoznali się z nagraniem przekazanym przez świadka tego zdarzenia. Nie potwierdzamy jednak informacji, aby kierowca Porsche posiadał przy sobie niebezpieczne narzędzia – dodaje policjantka.

Kierowca Porsche napadł wczoraj na pasażerów Toyoty (Warszawa). W obronie bitych stanął starszy, schorowany świadek. Napastnik miał w aucie pistolet i sięgnął po nóż. Szokujące jest to, iż interweniujący policjant (@Policja_KSP) rzekomo doradził zgłaszającemu jedynie... pozew cywilny.

— bandyci drogowi (@bandyci_drogowi) October 16, 2026
Idź do oryginalnego materiału