„Zabili mojego męża na naszych oczach, a sześcioro moich dzieci zaginęło. Siódme noszę…

migranciwpolsce.pl 2 godzin temu


„Zabili mojego męża na naszych oczach, a sześcioro moich dzieci zaginęło. Siódme nosiłam na plecach”. To słowa Mariam, sudańskiej uchodźczyni, która przybyła do Czadu zraniona, w ciąży i tak przytłoczona, iż ​​fragmenty tego, co się wydarzyło, zatarły się w jej pamięci. W obozie nie było jeszcze przychodni, a ona poroniła w domu, bez fachowej opieki. Ale jej historia na tym się nie zakończyła. Rok później dzieci Mariam zostały odnalezione i zwrócone do niej. Teraz ponownie wyszła za mąż i jest znowu w siódmym miesiącu ciąży. Regularnie uczestniczy w badaniach kontrolnych w ośrodku wspieranym przez IRC w obozie Aboutengué. Ma jasny plan dostaw i przeszkolony personel u swojego boku. „Kontroluję sytuację co miesiąc i za każdym razem, gdy słyszę informację, iż dziecko jest zdrowe, jestem szczęśliwa” – mówi Mariam. We wschodnim Czadzie, przy wsparciu funduszy Chad Humanitarian Fund OCHA, IRC zapewnia niezbędną opiekę matczyną bezpośrednio w obozach dla uchodźców, tak aby kobiety, które przeżyły niewyobrażalną stratę, nie musiały same borykać się z ciążą. Mając znów dzieci u boku, Mariam ostrożnie odbudowuje swoje życie w kierunku przyszłości, w której znów będą możliwe bezpieczeństwo i wygoda.



#Zabili #mojego #męża #naszych #oczach #sześcioro #moich #dzieci #zaginęło #Siódme #noszę..

Żródło materiału: International Rescue Committee

Idź do oryginalnego materiału