Ząbkowice Śląskie. Spór o chodniki przy Jasnej

2 miesięcy temu

Ząbkowice Śląskie. Zaniepokojony mieszkaniec postanowił interweniować telefonicznie w Spółdzielni Mieszkaniowej, jednak poczuł się zlekceważony.

Powiedziano mi, iż nie sprzątają chodników, bo jutro ma padać śnieg – mówi mieszkaniec. Jak podkreśla, piasek był nanoszony także do mieszkań, co znacząco utrudniało codzienne funkcjonowanie w bloku. Próby kontaktu telefonicznego z administracją spółdzielni nie przynosiły skutku, a brak reakcji wywołał frustrację i poczucie bezradności.

Wyjaśnienia spółdzielni i reakcja na zgłoszenia

Zwróciliśmy się do Spółdzielni Mieszkaniowej o stanowisko w tej sprawie.

Pracami związanymi z utrzymaniem czystości na terenach należących do Spółdzielni zajmuje się firma PHU Worobiec s.c. Prace są realizowane na bieżąco i sprawdzane przez administratorów osiedli, co potwierdzają miesięczne protokoły. Każdorazowo reagujemy na uwagi mieszkańców i przekazujemy je firmie sprzątającej w celu niezwłocznego usunięcia – informuje Łukasz Rusnak, kierownik działu GZM Spółdzielni Mieszkaniowej.

Według spółdzielni do tej pory nie wpłynęły skargi dotyczące bloku nr 5 przy ulicy Jasnej, jednak w związku z pismem mieszkańca teren został sprawdzony.

Nie stwierdzono zalegającego piasku ani innych nieczystości w obrębie budynku. Jedyne pozostałości to elementy spalonego mieszkania, które po konsultacji z Policją zostały uprzątnięte
– dodaje Rusnak.

Spółdzielnia zaznacza, iż nie wszystkie ciągi komunikacyjne przy ulicy Jasnej należą do niej, co utrudnia jednoznaczną ocenę sytuacji.

Między skargą a rzeczywistością

Sytuacja przy ulicy Jasnej pokazuje, iż czasem opinie mieszkańców i działania administracji mogą się nie pokrywać. Jedni widzą zalegający piasek i trudności w codziennym poruszaniu się, inni potwierdzają, iż prace porządkowe są realizowane na bieżąco i kontrolowane.

Każdorazowo reagujemy na zgłoszenia i przekazujemy je firmie sprzątającej – mówi Łukasz Rusnak, kierownik działu GZM Spółdzielni Mieszkaniowej.

Sprawa porządku przy Jasnej pozostaje w sferze „słowo przeciwko słowu”. Na szczęście każdy z mieszkańców może sam ocenić, kto w tym sporze był bliżej prawdy.

Idź do oryginalnego materiału