Zablokowane rondo, rozbite auto, promile i wielka amnezja. Białostoczanka wpadła przez miejskie kamery

1 godzina temu
Blokadą ronda w stolicy województwa skończyła się podróż rozbitym Renault ulicami Białegostoku. Dwie kompletnie pijane damy zatrzymały uszkodzone auto na środku ronda i sparaliżowały ruch. Z opresji wyciągnął je inny kierowca, który myśląc, iż doszło do wypadku, ruszył na pomoc. gwałtownie jednak zorientował się, iż wymagana jest też interwencja policji. Panie okazały się niemal zupełnie pijane, a sprawa znalazła swój finał w izbie wytrzeźwień. Dodatkowo jedna z kobiet odpowie przed sądem. Uszkodzone auto na rondzie i bezwładne pasażerki

Do tych niecodziennych scen doszło na jednym z białostockich rond. Dyżurny komendy miejskiej otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonego kierowcy, który zauważył stojące na skrzyżowaniu uszkodzone Renault. Mężczyzna natychmiast zatrzymał swój pojazd i podszedł do auta, aby sprawdzić, czy nikt nie ucierpiał i nie potrzebuje pilnej pomocy medycznej. Gdy tylko otworzył drzwi, uderzyła w niego potężna woń alkoholu. W środku siedziały dwie kobiety, które były w takim stanie, iż nie potrafiły o własnych siłach wysiąść z samochodu.

Przepchnął je na przystanek i wezwał policję

Świadek zdarzenia nie zamierzał tolerować skrajnej nieodpowiedzialności na drodze. Aby udrożnić ruch na zablokowanym rondzie, własnymi siłami przepchnął uszkodzone Renault na pobliski przystanek autobusowy, po czym natychmiast wykręcił numer alarmowy 112. Już po kilku minutach na miejscu zjawili się mundurowi z bi
Idź do oryginalnego materiału