Fala arktycznego powietrza, która w lutym 2026 roku przyniosła temperatury spadające lokalnie poniżej -20 stopni Celsjusza, doprowadziła do serii tragedii w całym kraju. Komenda Główna Policji opublikowała wstrząsający raport, z którego wynika, iż tylko w ciągu ostatniej doby z powodu wychłodzenia zmarła kolejna osoba. Służby mundurowe oraz lekarze alarmują, iż niskie temperatury stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo, a lista ofiar tegorocznej zimy stale się wydłuża.

Fot. Warszawa w Pigułce
Od początku sezonu zimowego, czyli od listopada, mróz odebrał życie już 48 osobom w Polsce. Statystyki te pokazują, iż mimo codziennych patroli policji w pustostanach i na klatkach schodowych, wciąż dochodzi do sytuacji, w których pomoc nadchodzi zbyt późno. Eksperci medycyny ratunkowej wskazują na dwie konkretne grupy, które najczęściej trafiają na szpitalne oddziały w stanie ciężkiej hipotermii, często balansując na granicy życia i śmierci.
Tragiczny bilans: 48 ofiar od początku listopada
Policyjne statystyki są bezlitosne i pokazują, iż zima w 2026 roku uderzyła z ogromną siłą, szczególnie w najbardziej bezbronne osoby.
Ostatnia doba: Kolejny tragiczny przypadek śmiertelnego wychłodzenia odnotowano w najnowszym raporcie dobowym.
Łączna liczba zgonów: Od 1 listopada z powodu niskich temperatur życie straciło 48 mieszkańców Polski.
Grupy najwyższego ryzyka: Najbardziej narażeni są seniorzy, osoby samotne, osoby w kryzysie bezdomności oraz osoby pod wpływem alkoholu.
Codzienne patrole: Funkcjonariusze każdego dnia sprawdzają miejsca, gdzie mogą przebywać potrzebujący, w tym ogródki działkowe i altany.
Lekarz SOR ostrzega: Alkohol i samotność to najgorsi doradcy
Dr n. med. Beata Wudarska, specjalista medycyny ratunkowej, wskazuje na powtarzające się scenariusze, które prowadzą do tragedii na szpitalnych oddziałach.
- Pułapka po alkoholu: Wiele interwencji dotyczy osób, które po spożyciu alkoholu zasypiają na przystankach, w parkach lub przy drogach.
- Zagrożenie na działkach: Dużą część pacjentów z hipotermią stanowią osoby koczujące w nieogrzewanych altanach na ogródkach działkowych.
- Wystarczy jedna noc: Ekspertka podkreśla, iż choćby krótki okres ekspozycji na mróz może spowodować gwałtowny i niebezpieczny spadek temperatury ciała.
- Rola świadków: Większość uratowanych pacjentów przeżywa tylko dlatego, iż zostali w porę zauważeni przez przypadkowych przechodniów.
W 2026 roku siarczyste mrozy wymagają od nas wszystkich wzmożonej czujności obywatelskiej. jeżeli podczas wieczornego powrotu do domu zauważysz kogoś leżącego na ławce, skulonego w bramie lub przebywającego w nieogrzewanym pustostanie, nie przechodź obojętnie.
Pamiętaj, iż jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować czyjeś życie – policja jest przygotowana, by przetransportować taką osobę do bezpiecznego i ciepłego miejsca. Twoja reakcja jest kluczowa szczególnie w nocy, gdy temperatura spada najniżej, a czas na uratowanie osoby w stanie hipotermii drastycznie się skraca.

2 godzin temu















