Mieszkańcy Lądka-Zdroju dwa lata po powodzi mówią, iż rządowe wsparcie w wysokości 200 tysięcy złotych było zbyt małe. Mają trudności z odbudową swoich domów, bo brakuje pieniędzy. Niektórzy wciąż mieszkają w lokalach przyznanych przez gminę. Tak wygląda historia między innymi małżeństwa, z którym rozmawiał reporter Radia Wrocław.