W sobotę 17 stycznia 2026 Atlas Arena przy al. Bandurskiego w Łodzi zamieniła się w duży wehikuł czasu – tylko iż zamiast muzealnej ciszy był rock. „Zadzwońcie po milicję”, koncert przygotowany przez Visual Production, został pomyślany jako festiwal największych polskich gwiazd rocka „z klimatem PRL-u”. Punkt ciężkości jest jasny: okres stanu wojennego, droga do pierwszych wolnych wyborów i pamięć o ludziach, którzy w latach 70. i 80..
Program trzyma się prostego pomysłu. Na jednej scenie spotykają się muzyczni „ambasadorzy” tamtych czasów i grają swoje najbardziej rozpoznawalne utwory z epoki. W Łodzi wystąpili: IRA, Sztywny Pal Azji, Big Cyc, Chłopcy z Placu Broni, Róże Europy oraz Wanda i Banda. Całość trwa ponad 4,5 godziny, więc to raczej rockowy maraton niż szybki koncert.
Drugi bohater wieczoru to obraz. Na wielkim kinowym ekranie LED wyświetlane są filmy, zdjęcia i materiały archiwalne z IPN, WFDiF oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego. Pojawili się także "milicjanci" w strojach z tamtej epoki, a pod Atlas Areną zaparkował Polonez milicyjny.
W miejskim kalendarzu wydarzeń koncert zapowiadano jako powrót do lat 70. i 80. i ukłon w stronę marzeń o wolnej Polsce. Z jednej strony gala przebojów, z drugiej przypomnienie, iż te piosenki nie wzięły się z próżni. Łódź była jednym z przystanków trasy „Zadzwońcie po milicję" zaraz po Warszawie, Poznaniu, czy Toruniu.

1 godzina temu















