Intuicja podpowiada, iż brak włączonego grzania oznacza zerowy rachunek. Rzeczywistość jest odwrotna, a wszystko przez niedawne zmiany w przepisach. Już dziś istnieją mechanizmy, które mogą zmusić lokatora do ponoszenia kosztów ciepła, choćby o ile nie odkręcał grzejnika. Od 2027 roku ta zasada stanie się jeszcze bardziej rygorystyczna. Zrozumienie, jak działają współczynniki LAF i minimalne opłaty, pozwala uniknąć nieprzyjemnego zaskoczenia przy rozliczeniu sezonu grzewczego.
mężczyzna dostosowuje temperaturę na grzejniku. Fot. Shutterstock / Warszawa w PigułceCzym są współczynniki LAF i dlaczego w ogóle istnieją?
LAF, czyli współczynnik wyrównawczy położenia lokalu w budynku, koryguje wskazania podzielników ciepła tak, żeby uwzględnić fizyczne różnice między mieszkaniami. Lokal w środku bryły budynku, otoczony ogrzanymi sąsiadami z każdej strony, traci ciepło znacznie wolniej niż mieszkanie narożne, na ostatnim piętrze pod nieocieplonym dachem czy nad zimną piwnicą – różnica w stratach ciepła sięga choćby 20-30 procent. Bez korekty mieszkaniec takiego niekorzystnie położonego lokalu musiałby zużywać znacznie więcej energii, żeby osiągnąć tę samą temperaturę co sąsiad w cieplejszym miejscu, a to przekładałoby się na wyraźnie wyższy rachunek za dokładnie ten sam komfort. Współczynnik LAF przyjmuje wartość 1,00 dla mieszkania o najmniejszych stratach ciepła w budynku, a dla pozostałych lokali – wartości ułamkowe, na przykład 0,65 czy 0,83, obniżające ich udział w kosztach zmiennych proporcjonalnie do gorszego położenia.
Obowiązek stosowania tych współczynników wynika wprost z art. 45a ustawy Prawo energetyczne z 10 kwietnia 1997 roku oraz z rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 roku. Każdy mieszkaniec ma prawo zażądać od zarządcy informacji o wartości współczynnika przypisanego jego lokalowi – jeżeli mieszkasz w narożnym mieszkaniu i podejrzewasz, iż Twój rachunek jest nieproporcjonalnie wysoki, błędnie wyznaczony LAF bywa jedną z najczęstszych przyczyn takiej sytaucji.
Warto podkreślić, iż zastosowanie samych urządzeń pomiarowych – ciepłomierzy czy podzielników – nie jest automatyczne w każdym budynku. Jak tłumaczył w rozmowie z Gazetą Prawną dr Piotr Pałka, radca prawny i wspólnik Kancelarii Radców Prawnych Derc Pałka, zgodnie z zakresem delegacji ustawowej z art. 45d Prawa energetycznego urządzenia te można zastosować tylko wtedy, gdy jest to jednocześnie technicznie możliwe i ekonomicznie opłacalne – „obydwa warunki muszą być spełnione łącznie”, zaznaczył.
| Lokal środkowy, otoczony ogrzanymi sąsiadami | 1,00 | Pełny udział w kosztach zmiennych, bez korekty |
| Lokal z jedną ścianą zewnętrzną | ok. 0,83 | Koszt zmienny obniżony o około 17% |
| Lokal narożny lub pod nieocieplonym dachem | ok. 0,65 | Koszt zmienny obniżony o około 35% |
Jak zaznacza ekspert portalu BUIMS specjalizującego się w audytach energetycznych, cała pula pieniędzy, jaką trzeba zapłacić dostawcy ciepła za budynek, pozostaje stała – współczynniki LAF nie są więc rabatem ufundowanym przez ciepłownię, tylko narzędziem redystrybucji tej samej kwoty wewnątrz wspólnoty. jeżeli jeden mieszkaniec płaci mniej dzięki korzystnej korekcie, ktoś inny w tym samym budynku musi dopłacić różnicę, żeby całościowy rachunek się zgadzał.
Dlaczego zakręcony grzejnik i tak generuje koszt?
Tu dochodzimy do sedna sprawy opisanej w pytaniu. Koszt ogrzewania budynku dzieli się na dwie części – opłatę stałą, naliczaną proporcjonalnie do powierzchni lokalu i pokrywającą między innymi ogrzewanie klatek schodowych, piwnic oraz zamówioną moc cieplną, oraz opłatę zmienną, teoretycznie zależną od realnego zużycia odczytanego z podzielników. To właśnie w tej drugiej części kryje się mechanizm, który sprawia, iż choćby zakręcone kaloryfery nie oznaczają rachunku bliskiego zeru.
Nowe przepisy wprowadzają obowiązek naliczania kosztów zmiennych odpowiadających utrzymaniu w lokalu temperatury nie niższej niż 16 stopni – to wartość graniczna dla budynków wielorodzinnych, choć niektóre regulaminy odwołują się do temperatury normatywnej 20 stopni dla pomieszczeń mieszkalnych. Uzasadnienie jest fizyczne, nie administracyjne – choćby przy całkowicie zakręconym zaworze mieszkanie i tak nagrzewa się od sąsiadów przez ściany działowe i piony instalacyjne, więc realnie korzysta z ciepła całego budynku, nie płacąc za nie proporcjonalnie. Zjawisko to bywa określane mianem pasożytnictwa cieplnego, a nowe regulacje mają je ograniczyć, wymuszając minimalną opłatę na poziomie co najmniej 15 procent standardowych kosztów zmiennych, niezależnie od faktycznego zużycia wskazanego przez podzielnik.
To nie kara – to rozliczenie, ale i tak boli
Warto podkreślić, iż prawnie nie jest to żadna kara czy mandat nakładany przez spółdzielnię, tylko sposób rozliczenia kosztów zgodny z obowiązującym regulaminem – eksperci wprost ostrzegają, iż popularne w internecie określenia w rodzaju „kary 500 złotych za zakręcone grzejniki” wprowadzają w błąd. Dla samych mieszkańców różnica bywa jednak czysto akademicka, gdy widzą konkretną kwotę na rachunku. Jedna z mieszkanek Gdyni, która codziennie przed wyjściem do pracy zamykała zawór główny ogrzewania, mimo iż temperatura w mieszkaniu nie spadała poniżej dziewiętnastu stopni, otrzymała po sezonie rozliczenie na 496,18 zł dopłaty. Mieszkaniec Świecia, pracujący za granicą i rzadko bywający w domu, przez cały sezon miał wyłączone wszystkie grzejniki – dostał wezwanie do dopłaty tysiąca złotych. W skrajnych przypadkach osoby ogrzewające tylko jedno pomieszczenie płacą niemal tyle samo, co gdyby grzały cały lokal na pełną moc.
Jak realnie ograniczyć rachunek, zamiast walczyć z fizyką?
Skoro całkowite wyłączenie grzejnika nie daje oczekiwanych oszczędności, a w wielu budynkach staje się wręcz niemożliwe technicznie – część zaworów ma już zamontowane głowice termostatyczne, które automatycznie otwierają dopływ ciepła, gdy temperatura spadnie poniżej 16 stopni – sensowniejszą strategią jest utrzymywanie w mieszkaniu umiarkowanej, stałej temperatury zamiast gwałtownego wyłączania i włączania ogrzewania. Taka stabilność zwykle generuje niższe realne zużycie niż cykliczne wychładzanie mieszkania do zera i ponowne dogrzewanie go od podstaw, co pochłania więcej energii, niż mogłoby się wydawać.
Jeśli podejrzewasz, iż Twój rachunek jest zawyżony ze względu na niekorzystne położenie lokalu, masz prawo zażądać od zarządcy budynku ujawnienia przypisanego Ci współczynnika LAF oraz sposobu jego wyliczenia – to jedno z niewielu narzędzi, które realnie pozwala zakwestionować wysokość opłaty, jeżeli współczynnik został ustalony błędnie lub w ogóle nie uwzględniono specyfiki Twojego mieszkania. W razie sporu, którego nie uda się rozwiązać bezpośrednio z zarządcą, sprawę można ostatecznie skierować na drogę sądową, choć w praktyce większość nieporozumień wyjaśnia się już na etapie kontaktu z firmą rozliczeniową obsługującą dany budynek.
Warto też pamiętać o harmonogramie zmian – pełne wdrożenie nowych zasad rozliczeń, wraz z obowiązkowym montażem liczników z odczytem zdalnym, ma nastąpić do końca 2026 roku, a od 1 stycznia 2027 roku nowe reguły obejmą już wszystkie budynki wielolokalowe rozliczane na podstawie podzielników. jeżeli Twoja wspólnota czy spółdzielnia jeszcze nie wprowadziła tych zasad, warto założyć, iż to kwestia najbliższych miesięcy, a nie odległej przyszłosci.

13 godzin temu









