Zakręcasz kaloryfery, żeby oszczędzać? Możesz się mocno zdziwić przy rozliczeniu!

4 godzin temu

Przez lata część mieszkańców bloków próbowała ograniczać wydatki na ogrzewanie do minimum. Jednym z najprostszych sposobów było zakręcanie grzejników i utrzymywanie stosunkowo niskiej temperatury w mieszkaniu. Nie oznacza to jednak, iż taki lokal całkowicie przestaje korzystać z ciepła dostarczanego do budynku.

Ciepło przenika bowiem przez ściany, stropy i instalacje grzewcze. W praktyce mieszkanie z zakręconymi kaloryferami może być częściowo ogrzewane przez sąsiadów, którzy utrzymują wyższą temperaturę. Właśnie dlatego przepisy przewidują uwzględnianie minimalnych kosztów ogrzewania przy rozliczaniu poszczególnych lokali.

Nie jest to rozwiązanie, które zostanie wprowadzone dopiero w 2027 roku. Obowiązek określania minimalnych i maksymalnych kosztów zmiennych wynika z przepisów obowiązujących już wcześniej. W wielu budynkach mieszkańcy dopiero teraz zaczynają jednak odczuwać praktyczne konsekwencje zmian w regulaminach.

Minimalna opłata za ogrzewanie. Ile trzeba będzie zapłacić?

Jednym z najważniejszych elementów rozliczeń jest minimalny koszt zmienny ogrzewania lokalu. Rozwiązanie to ma ograniczać sytuacje, w których mieszkaniec wykazuje bardzo niskie wskazania podzielników, mimo iż faktycznie korzysta z ciepła obecnego w całym budynku.

W doniesieniach dotyczących nowych zasad rozliczeń pojawia się wartość 15 proc. średnich kosztów zmiennych ogrzewania przypadających na metr kwadratowy. Nie oznacza to jednak, iż taka sama stawka będzie obowiązywać we wszystkich spółdzielniach. Konkretna metoda obliczania kosztu minimalnego wynika z przepisów oraz regulaminu przyjętego przez daną spółdzielnię.

Przykładem jest warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Górczewska”, która stosuje minimalny koszt zmienny ustalany na poziomie 20 proc. średniej jednostkowej wartości kosztów w budynku. Pokazuje to, dlaczego bezpośrednie porównywanie rachunków mieszkańców różnych spółdzielni może prowadzić do błędnych wniosków.

Ostateczna wysokość należności zależy między innymi od kosztów zakupu ciepła, powierzchni mieszkania, przyjętej metody rozliczania oraz zasad podziału kosztów wspólnych.

Czy wszyscy mieszkańcy zapłacą więcej?

Nie ma podstaw, aby zakładać, iż każdy właściciel mieszkania automatycznie zapłaci więcej. Nowe zasady rozliczania mogą jednak wpłynąć na sposób podziału kosztów pomiędzy poszczególne lokale. Najbardziej odczują to osoby, które dotychczas wykazywały wyjątkowo niskie zużycie ogrzewania.

Warto pamiętać, iż rachunek za ciepło nie składa się wyłącznie z kosztów wynikających ze wskazań urządzeń zamontowanych przy grzejnikach. Część wydatków wiąże się z utrzymaniem instalacji, zamówioną mocą cieplną oraz ogrzewaniem części wspólnych. Koszty te są rozliczane zgodnie z zasadami przyjętymi dla całego budynku.

Dlatego choćby całkowite zamknięcie zaworów termostatycznych nie gwarantuje, iż w rocznym rozliczeniu pojawi się bardzo niska kwota. Ostateczny rachunek może zaskoczyć mieszkańca, który przez cały sezon starał się oszczędzać na ogrzewaniu.

Od 1 stycznia 2027 roku ważna zmiana w blokach

Na tym nie kończą się zmiany dotyczące rozliczania mediów. Do 1 stycznia 2027 roku właściciele i zarządcy budynków wielolokalowych mają obowiązek dostosować objęte ustawą urządzenia do wymagań dotyczących zdalnego odczytu.

Obowiązek obejmuje odpowiednie ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania oraz wodomierze służące do pomiaru ciepłej wody użytkowej. Chodzi przede wszystkim o urządzenia starszego typu, które nie umożliwiają przekazywania danych bez konieczności tradycyjnego odczytu.

Dla mieszkańców oznacza to, iż w wielu budynkach nie będzie już potrzeby umawiania wizyty pracownika wyłącznie po to, aby spisał wskazania urządzenia. Jednocześnie zarządcy muszą przygotować odpowiednie rozwiązania techniczne. W uzasadnionych przypadkach przepisy przewidują również uwzględnienie technicznej wykonalności i ekonomicznej opłacalności instalacji.

Jak sprawdzić, czy spółdzielnia prawidłowo naliczyła opłaty?

Pierwszym krokiem powinno być zapoznanie się z aktualnym regulaminem rozliczania kosztów ogrzewania. Dokument powinien wyjaśniać, w jaki sposób dzielone są koszty zakupu ciepła, jakie zasady dotyczą opłat zależnych od zużycia oraz jak wyznaczane są koszty minimalne i maksymalne.

Mieszkaniec może również zwrócić się do spółdzielni o szczegółowe wyjaśnienie naliczonych opłat. W przypadku spółdzielni mieszkaniowych przepisy przewidują możliwość żądania kalkulacji wysokości opłat przez osoby uprawnione.

Warto także porównać bieżące rozliczenie z dokumentami z poprzednich lat. Szczególną uwagę należy zwrócić na zmiany sposobu wyliczania kosztów zmiennych, nowe współczynniki oraz korekty wynikające z regulaminu.

Najważniejszy wniosek jest prosty: oszczędzanie energii przez cały czas ma sens, ale samo zakręcenie kaloryferów nie oznacza, iż można uniknąć udziału w kosztach ogrzewania całego budynku. Ostateczna wysokość rachunku zależy zarówno od rzeczywistych kosztów, jak i przyjętego sposobu ich podziału.

Idź do oryginalnego materiału