Zamek w Ćmielowie powitał w niedzielę (24 maja) turystów, oficjalnie rozpoczął się tu sezon dla odwiedzających, a wydarzenie połączone zostało z otwarciem całego obiektu po remoncie.
Zamek w Ćmielowie jest w tej chwili własnością prywatną, ale Anna i Tadeusz Zarębscy, którzy kilka lat temu kupili cały obiekt, chcą utworzyć tu miejsce spotkań muzycznych i regionalnych.
– W odbudowanym przedzamczu utworzyliśmy muzeum gitar i innych pamiątek muzycznych, co ważne wszystkie są z autografami muzyków, a nazwiska reprezentują najwybitniejszych twórców z Polski i świata. Chcemy, żeby to miejsce dawało muzykom możliwość spotkań, koncertów i wytchnienia – mówi Anna Zarębska.
Dziś na odwiedzających czeka jarmark rycerski, oficjalnie wydarzenie rozpoczęło się wjazdem króla Zygmunta Augusta i królowej Bony do zamku, a na miejscu powitał ich Krzysztof Szydłowiecki, pierwszy właściciel dóbr. O oprawę historyczną wydarzenia zadbała Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Jej kasztelan Karol Bury podkreślał, iż Ćmielów nie tyle wraca na mapę naszego regionu, ile na nowo jest odkryty.
– Ziemia Sandomierska obfituje w miejsca o ogromnej wartości historycznej, od Zawiszy Czarnego z Garbowa po Krzysztof Szydłowieckiego, który właśnie w Ćmielowie chciał osiąść. Warto o tym przypominać, a wydarzenie takie, jak dzisiejsze, pozwala w interesujący i przystępny sposób przekazywać wiedzę historyczną – mówi.
W obozowisku z okresu Jagiellonów można obejrzeć elementy uzbrojenia z epoki renesansu, ubiór dam dworu i rycerzy, ale także porozmawiać z sokolnikami.
– Przed wiekami, w okresie, który prezentujemy, ptaki były znacznie bliższe ludziom, bo służyły do polowań. Myśliwi umieli je układać w taki sposób, by służyły człowiekowi. My dziś mamy sowę płomykówkę, którą kupiliśmy z hodowli i w tej chwili utrzymujemy w domu, ale także jastrzębia i pokazujemy, jak wyglądają, opowiadamy o ich życiu – mówi.
Wydarzenie przyciągnęło wielu turystów z okolicy, ale też z dalszych stron.
– Przyjechaliśmy spod Warszawy specjalnie na to wydarzenie, dzieci są najbardziej zainteresowane pokazami rycerskimi, ale nie jesteśmy tu przez przypadek, bo nasza mama urodziła się w Ćmielowie.
– Mieszkam w Ożarowie, pamiętam tę okolicę sprzed kilkunastu lat, kiedy były tu tylko zarośla, od początku też obserwuję prace przy zamku, dlatego dziś musiałam tu przyjechać. Na razie nie wchodzę do muzeum gitar, bo jest tam duża kolejka, ale planuję przyjechać tu w spokojnym czasie i z przewodnikiem obejrzeć całą kolekcję – mówi Marzena Jarocha.
– To wyjątkowe, iż w Ćmielowie powstało takie miejsce dla fanów muzyki, brakowało tu podobnego impulsu, żeby ożywić miasteczko – mówili z kolei turyści z Annopola.
Od poniedziałku (25 maja) miejsce można odwiedzać już zgodnie z normalnym harmonogramem.



1 godzina temu







![Walczą o baraż. Bramkarzowi przytrafił się taki błąd [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a131d2a80e134_89550589.jpg)



